online: 3 zarejestrowanych
jasno
Zmiany kursu
<
. Nagniotki Wtorkowy codziennostrzał. W zamyśle horror
>

L - śnienie

 gdzieś w mieście snu odnalazłem cię wreszcie

 płynąłem tam poprzez czas w poprzek na wspak

 by dotrzeć do miasta snu drogą przez niespisaną baśń

 przez niekochany kraj niepłynący miodem i mlekiem

 

 gdzieś w mieście snu otworzyli mi oczy nareszcie i rzekli

 nie śpij choć tu się śni nie wolno spać w tym mieście

 

 wiem że jak ja nie potrafisz w słowie nie potrafisz w geście

 choć w twoim wzroku pełga ogień z pozoru chłodna jesień

 jesteś jak ja tylko z pozoru bo przecież mam cię we śnie

 i teraz znowu tam spieszę drogą przez utraconą baśń

 

 przez most rozpięty nad rynsztokiem w poszukiwaniu

 zgubionych kart niedoczytanej książki w drodze do ciebie

 chociaż w ucieczce przed twym wzrokiem zabrnąłem do miasta

 snu idiotycznego miasta gdzie spełniają się życzenia idiotów

 

 

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 33

Opis:

Dodano: 2021-01-19 20:05:27
Komentarze.
Coś między jawą a snem?
Odpowiedz
~Angela 3 m.
Życie to ciągła droga i nie ma znaczenia czy płyniemy, idziemy na czworakach, czy biegniemy, byle do celu.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.