online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
S.T.A.L.K.E.R. Zdążyć przed Zoną cz. 6
<
Nienasycenie (drabble konkursowe nr 5)
>
Praca Wyróżniona

Opis:

Wielkie podziękowania dla Ozara za współpracę i rzeczowe podejście do tematu!

Informuję, iż przy pisaniu nie ucierpiał żaden generał.

TW#7 – Pod gwiazdami z generałem rozmowy, czyli wywiad z Ozarem

 Postać: Stary człowiek

 Zdarzenie: Wybuch supernowej

 Efekt: 71. Napisz wywiad z osobą, która Cię obdarowała.

 

 CptUgluk: Dzień dobry, panie Ozarze, proszę usiąść, tu jest krzesło dla pana. Nie to, to jest moje. To drugie. Tak, wiem, że to taboret, ale niestety nie jestem profesjonalnym dziennikarzem i nie dysponuję profesjonalnymi fotelami. Wiem, że niewygodnie, ale to długo nie potrwa. No dobrze. Zanim zaczniemy, proszę mi jeszcze powiedzieć, jak się do pana zwracać: panie Ozarze, stary człowieku, generale czy po prostu Ozar?

 Ozar: Po prostu Ozar, choć generale brzmi całkiem fajnie.

 Cpt: To może na czas wywiadu zostaniesz generałem? Będzie fajnie, ludzie to kupią.

 Ozar: Kurde, zgoda!

 Cpt: Zatem generale, co Cię do mnie sprowadza? A nie, przepraszam, to ja zapraszałem. Rzeczywiście. Mamy do zrobienia wywiad. Ale to nie wszystko, mam też niespodziankę. Siedzimy przy oknie, bo na dziś naukowcy przepowiedzieli wybuch supernowej. Wiedziałeś? Pogawędzimy, a przy okazji obejrzymy sobie to fascynujące zjawisko. Trzy pieczenie na jednym ogniu. Wywiad, patrzenie, jak wybucha gwiazda i Trening się nie przypie… nie przyczepi, że zestaw niewykorzystany. To co, zaczynamy?

 Gen.: Jedziemy z koksem.

 Cpt.: Fantastycznie. Może zaczniemy od czegoś luźnego, zbijemy trochę stres. Co lubisz jeść? Wiem co nieco o kociołku żeliwnym Garnku Myśliwskim, który stoi nad ogniem z ogniska i o jego wyśmienitej zawartości, ale interesuje mnie, co jadasz oprócz tego, jakie są Twoje ulubione potrawy?

 Gen.: Tu będę mało oryginalny. Najbardziej lubię wołowe rolady, a dalej bigos i kapustę z grzybami.

 Cpt: Jak my wszyscy, generale… Nie zapominajmy jednak o plackach. Tak sobie myślę – właściwie nie znamy się zbyt dobrze, jedynie z paru komentarzy pod pracami i wpisów na forum t3kstury, mam więc propozycję. Przedstaw się w pięciu słowach. Niech to będzie piątka określająca Ozara. Zastanów się dobrze, nie mam zapasowych słów. Gotowy? Start!

 Gen.: Po trochu: naiwniak, pasjonat, ideowiec, pisarz, patriota.

 Cpt: Cztery określenia jasne, jedno zagadkowe. Czemu naiwniak? Zdarzyło Ci się kiedyś naciąć na jakiś przekręt, czy po prostu za bardzo wierzysz w ludzi?

 Gen.: Niestety zbyt wiele razy dostałem po d… pupie od ludzi, którym zaufałem. Czasami wierzyłem, że ktoś chce mi pomóc ze względu na mnie, moje zainteresowania czy nawet wiedzę, a potem albo mi wystawiał rachunek, albo mnie oszukał. Moja obecna wiara w ludzi jest o przynajmniej 300% gorsza niż 20/30 lat temu.

 Cpt: Przykre, ale zrozumiałe. Okej. Jak już zdążyłem się zorientować, lubujesz się w historii, a najgłębiej siedzisz w II Wojnie Światowej, prawda? Czemu akurat ten okres? Co w II WŚ jest takiego interesującego?

 Gen.: To akurat dość proste. Zawsze zastanawiałem się, dlaczego Europa, a szczególnie Niemcy ledwie po dwudziestu latach od klęski w I wojnie dali się namówić do drugiej. Jak mogli tak łatwo uwierzyć Adolfowi i Goebbelsowi w ich dość upiorne i fantastyczne wizje. To tak, jakby I WŚ niczego tych ludzi nie nauczyła.

 Cpt: Fakt, niektórzy są szczególnie odporni na wiedzę. À propos wiedzy! Chciałbym, żebyśmy naszemu wywiadowi nadali nieco wartości edukacyjnej. Taką szczyptę, żeby nie zamienić go w wykład z historii, ale żeby przy okazji nikt nie zarzucił nam samych andronów i nawijania makaronu. Proszę Cię o jedną ciekawostkę na temat II WŚ. Chcę perełki, o której mało kto wie, która będzie w stanie zaskoczyć czytelników. Wybierz mądrze.

 Gen.: Mam coś takiego. Zamknięty w 1994 roku były Szpital Psychiatryczny w Owińskach, w którym straszy. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że w budynku dzieją się dziwne rzeczy. Szpital w 1939 przejęli Niemcy i wtedy się zaczęło. Najpierw wszyscy pacjenci zostali zamordowani – część z nich została zabita na miejscu, część wywieziona do lasu pod Obornikami i zastrzelona, a część zagazowana w Forcie VII. Warto dodać, że Fort VII był pierwszym obozem, w którym niemieccy oprawcy użyli gazu do masowego mordowania ludności cywilnej i przetestowali go właśnie na pacjentach z Owińsk. Podobno do dziś, spacerując po okolicy po zmroku, można zobaczyć światła w niektórych oknach. Jest to dobrze zauważalne zwłaszcza jesienią i zimą, gdy z okolicznych drzew opadną liście. Nocami wokół zabudowań widać podobno przemykające ludzkie cienie. W parku pojawiają się spacerujące postaci, które rozpływają się w powietrzu, gdy się im bliżej przyjrzeć.

 Cpt: Upiorne opowieści, ale muszę zapytać – wierzysz w duchy? W zjawiska paranormalne?

 Gen.: Wierzę. Gdyby ich nie było, po co istnieliby egzorcyści? Przytoczę odpowiedź Jima Morrisona zapytanego, dlaczego nazwał swój zespół THE DOORS (drzwi). „Są różne światy, a między nimi są drzwi”. To chyba najlepiej opisuje ten temat. Moim zdaniem czasami te światy się przenikają i wtedy pojawiają się istoty z innych wymiarów. A tak poważnie – wielu fizyków jest wręcz przekonanych, że istnieją tzw. światy równoległe.

 Cpt: Gęsia skórka, generale! To teraz taki szybki strzał, żeby trochę zmienić klimat i wprowadzić element zaskoczenia. Mówię wyraz, a Ty od razu podajesz mi skojarzenie. Bez zastanawiania się – mówisz to, co pierwsze przyjdzie Ci do głowy. Uwaga… Masło! Skojarzenie proszę, prędko!

 Gen.: Krowa.

 Cpt: Szwecja!

 Gen.: Socjal.

 Cpt: Anomalia!

 Gen.: Zona.

 Cpt: A właśnie. Dowiedziałem się, że jesteś fanem Zony i stalkerskiego uniwersum. Chodzi o gry, książki, czy jedno i drugie? Co Cię w tym fascynuje? Pytam, bo z pewnych względów ten temat jest mi również dość bliski. Najwyżej czytelnicy się ponudzą.

 Gen.: Dobre pytanie. W zasadzie wszystko. Sam pomysł dziwnej, fantastycznej strefy wokół Czarnobyla wydaje się genialny, a teren wręcz idealny. Anomalie, zmutowane stwory, a także Stalkerzy tworzą całkiem realny i moim zdaniem sensowny świat po katastrofie atomowej.

 Cpt: Warto wspomnieć, że Zona to jedyne miejsce, w którym można znaleźć walające się po ziemi darmowe Kotlety, Kulebiaki, a jak ma się trochę szczęścia, to trafi się i Złotą Rybkę. Żart zrozumiały tylko dla stalkerów, ciekawe, czy ktoś załapie, prawda, generale?

 Gen.: Dokładnie tak.

 Cpt: O, uwaga, przerwa! Spójrzmy na niebo! Czy to już wybuch supernowej? E, nie, fałszywy alarm. Mam nadzieję, że nie przegapimy. Hm, skoro już o tym mówimy… Wyobraź sobie, że dowiadujesz się, iż za tydzień, dokładnie za siedem dni wybuchnie supernowa, która kompletnie zniszczy życie na naszej planecie. Tak, wiem, że w ciągu najbliższych milionów lub miliardów lat nam to nie grozi, ale przyjmijmy, że tak właśnie będzie. Pewnie Agnieszka nas zruga za te brednie, ale co tam, zaryzykujmy. A więc co byś zrobił, generale? Za siedem dni wszyscy umrzemy. Zdradź nam swój plan na ostatni tydzień.

 Gen.: Hm, tu mnie zastrzeliłeś.

 Cpt: Do licha, przepraszam, myślałem, że jest nienabity. Dociskaj to do rany, jak skończymy, zadzwonię po doktor Quinn. Kontynuuj.

 Gen.: Dobrze, nawet nie krwawi tak bardzo. Wracając do pytania: to by zależało od tego, czy cały świat by nie zwariował, bo wtedy w zasadzie byłoby małe pole do popisu i wsio sprowadzałoby się do przeżycia. Gdyby jednak wszystko działo się normalnie, pewnie bym zwyczajnie umarł razem z innymi ludźmi.

 Cpt: No dobrze, ale spróbuj popuścić wodze fantazji, zaszalej, to Twój ostatni tydzień. Możesz robić, co Ci się podoba.

 Gen.: Może wiedząc, że już nikt mnie nie osądzi, wziąłbym do ręki broń i poszedł wyrównać stare rachunki? Szczerze mówiąc, cholera wie, jak bym zareagował i co by we mnie wstąpiło. Może bym był normalny, a może z dziką radością zacząłbym mordować wszystkich naokoło. To, jak by nie patrzeć, przerażająca wizja.

 Cpt: Wychodzi na to, że niebezpiecznie byłoby nadepnąć Ci na odcisk. Dalej. Doszły mnie słuchy, że ukazała się światu Twoja książka. Nie znam jednak szczegółów. Czy mógłbyś powiedzieć coś więcej? Może masz jakieś rady dla autorów, którzy debiut mają dopiero przed sobą? Na co powinni zwrócić uwagę przed wysłaniem książki do wydawnictwa? Na co uważać?

 Gen.: To prawda, ale niestety przy wydaniu tej książki popełniłem wszystkie błędy, jakie może mieć początkujący autor. Dokładnie wszystkie, wręcz wzorowo. To niestety zemściło się na mnie tuż po wydaniu. To tak jakbym wyskoczył za burtę statku podczas potężnego sztormu i nie umiał pływać. Dzisiaj ten tekst schowałbym głęboko do szuflady albo poprawiał do bólu.

 Cpt: Faktycznie nieprzyjemna sprawa, jednak jak to mówią: nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Teraz przynajmniej wiesz, jak to powinno wyglądać i jakich błędów się wystrzegać. Jestem pewny, że przy kolejnej próbie, byłoby znacznie lepiej! A co do poprawiania tekstu – to etap, który jest prawdziwą solą w oku, przynajmniej dla mnie. Pozostając w wątku książek – co najchętniej czytasz? Masz jakieś inne hobby, niezwiązane z literaturą i historią?

 Gen.: To akurat proste pytanie. Moim ulubionym autorem jest C.S. Forester i jego „Hornblower”. Poza tym od wielu lat chętnie czytam wspomnienia wojenne. Moja ulubiona książka oparta o wspomnienia to wybitne dzieło Hansa von Lucka „Byłem dowódcą pancernym”. Czytałem ją już chyba ze 20 razy. Gość walczył w Polsce, Francji, Afryce i Rosji, a potem trafił na pięć lat do Łagru. To taka II Wojna w pigułce. A jeśli mowa o hobby – robienie zdjęć, co już pokazałem kilka razy na portalu. Kolejna pasja to czołg Tiger. Mam jego model, który też pokazałem na zdjęciu na t3. Gdybym dysponował wolnym milionem dolców, kupiłbym sobie taki czołg i postawił w ogrodzie.

 Cpt: Ech, wolny milion, jakiż piękny okręt dałoby się za to kupić… A ile rumu! O, patrz, patrz! A nie, to samolot. Cholera supernowa. Mówili, że wybuchnie jakoś w okolicach godziny dwudziestej, a tu nic nie widać. Figa z makiem. A może ja coś pomieszałem? No nic, poczekamy jeszcze. A w międzyczasie zdradź mi swój sekret. Jakikolwiek. Obiecuję, że pozostanie to między nami.

 Gen.: Czasem lewituję.

 Cpt: Hm, nawet nie wiem jak to skomentować… Eee… Czas na pytanie specjalne. Co myślisz o niedźwiedziach brutalnych? Jak myślisz, kto wygrałby w walce na pięści – rekin szablozębny czy niedźwiedź brutalny?

 Gen.: No oczywiście, że niedźwiedź, bo on spokojnie może stać na dwóch łapach i zasuwać pięściami rekina!

 Cpt: Jedyna słuszna odpowiedź, gratuluję! Możemy spokojnie przejść dalej i oszczędzić Ci wykładu o niedźwiedziach. Na t3 dzieją się czasem dziwne rzeczy, typu pisanie opowiadań w tandemie z innym autorem. Gdybyś miał wybrać sobie towarzysza do pisania spośród użytkowników i użytkowniczek portalu, na kogo by padło?

 Gen.: Już pisałem z Agnieszką SF i była to duża przyjemność. Jak już to tylko ona!

 Cpt: Agnieszka na SF i kosmosie zna się jak mało kto. Mam nadzieję, że nie zabije nas za te bzdury o supernowej (na której wybuch cały czas czekamy przy oknie!) A teraz pytanie niespodzianka! Sam wymyśl sobie pytanie – jakie chcesz – i odpowiedz na nie. No, tylko proszę, żeby nie było to coś w stylu „jaki dziś mamy dzień” albo „jakiego koloru jest czołg”. Zaskocz mnie, zaskocz czytelników! Niech to będzie coś, po czym spadną nam kapcie! [Ciszej] Podobno teraz do antologii biorą tylko takie teksty, po których właśnie spadają kapcie. Wszystko zależy od Ciebie, nie spieprz tego, Ozar. [znów głośniej]. Dawaj!

 Gen.: Kurde, zaskoczyłeś mnie! Cóż, zadałbym następujące pytanie: kim chciałbyś być w następnym wcieleniu? Odpowiedź: pilotem myśliwskim. Dlaczego? Dlatego, że w wieku lat 14 byłem na testach w liceum lotniczym w Dęblinie i odpadłem (wirówka). Gdyby nie to, dzisiaj pewnie byłbym wojskowym pilotem.

 Cpt: O, teraz to Ty mnie zaskoczyłeś, generale. A wirówka brzmi straszliwie. Myślę, że niejeden by wymiękł, gdyby miał wsiąść na coś takiego. Ja się bałem łańcuchowej karuzeli w lunaparku, więc sam rozumiesz. Oj, jesteś jakiś blady. Jak rana? Aj aj, szmatka przesiąka krwią. Masz tu nową, dociskaj mocno i się połóż, a ja pobiegnę po pomoc. Zostawiam Ci kamerę, jak będzie ta supernowa, to nagraj, proszę, nie chcę tego przegapić.

 Gen.: Dobrze.

 Cpt: Tylko nie odlatuj mi tu. Zaraz wrócę z odsieczą. A, jeszcze jedno. Dziękuję Ci bardzo za wywiad, generale. To był zaszczyt! Państwu też dziękujemy, ale to już koniec widowiska, proszę się rozejść.

 Gen.: Dzięki!

 

 Ważne: Ozar żyje i ma się dobrze, to tylko powierzchowna rana. A wystrzał to był wypadek. Proszę nie informować służb. Dziękuję!

12219 zzs

Liczba ocen: 5
92%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: !CptUgluk
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 205

Dodano: 2021-01-22 01:33:07
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW Przypominamy o wrzuceniu linku do wątku https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?id_watku=18
Odpowiedz
TreningWyobrazni hello, Mr./Mrs. Automato, link successfully wrzucony
Odpowiedz
z dużym wykopem
Ooojej jaka perełka się tu nam trafiła! Świetne humorystyczne wstawki, cudoo, czyta się ekspresssowo <brawa> panowie!
Odpowiedz
SylviaWyka ajaj, jak miło debiutuję w wywiadzie, więc trochę miałem stresa, jak to się przyjmie. Połowa zasług należy do Ozara, bez jego odpowiedzi byłoby ciężko
Odpowiedz
z dużym wykopem
Limit znaków ciut, ciut przekroczony Ale wywiad jakże przyjemny i zabawny. Bardzo lubię takie odskocznie. Bardzo się cieszę, że jednak udało wam się wspólnie stworzyć wywiad

"Gen.: Już pisałem z Agnieszką SF i była to duża przyjemność. Jak już to tylko ona!" - trzeba przekazać Agnieszce

Dobra robota kapitanie
Odpowiedz
Adelajda Limit znaków w libra office pokazał dokładnie 11992. Pilnuję tego, jak własnego oka, więc obiecuję, że zmieściłem się w widełkach. Ten licznik podobno delikatnie przekłamuje, poza tym z pewnością doliczył wklejony przed tekstem zestaw
Dziękuję pięknie, to dla mnie nieznane wody, więc trochę się obawiałem. Cieszę się, że dobrze wyszło. Oczywiście duża w tym rola Ozara

Może lepiej jak Agnieszka sama tu trafi, będzie miała niespodziankę (chyba, że się nie spodoba - wtedy owdleczemy w czasie opiernicz ).

Dzięki bardzo, miło, że wpadłaś
Odpowiedz
CptUgluk sprawdzałam w 3 programach, bez zestawu i pokazuje 12143 znaki Ale nie czytałam tekstu przez pryzmat tych znaków oczywiście
Odpowiedz
Adelajda Ja pierdziu, nie wiem w takim razie o co cho, zawsze korzystam z libre. Nawet przed chwilą specjalnie wkleiłem w czysty arkusz i pokazało dokładnie 11993 znaki (pomyliłem się o jeden w poprzednim komentarzu). Czyżby wychodziło na to, że każdy mój poprzedni tekst był za długi? :O Czuję się oszukany przez program :O
Odpowiedz
CptUgluk nie wiem, na spokojnie, nie panikuj Na pewno się wyjaśni
Odpowiedz
Adelajda Aaa widzisz, wiem o co chodzi. Skopiowałem tekst bezpośrednio stąd, wkleiłem w arkusz libre i okazało się, że przy wstawianiu tekstu porobiły mi odstępy/spacje przed i po każdym akapicie. Nie wiem jak i dlaczego, bo sam ich nie robiłem, ale jak pokasowałem te spacje (a było ich sporo!) to limit zjechał poniżej 12 tys. Chyba o to się cała sprawa rozbija.
Nie panikuję, ale limit to dla mnie świętość i trudno mi było uwierzyć, że mógłbym się tak pomylić
Odpowiedz
CptUgluk o widzisz, może tak być
Odpowiedz
z wykopem
Bardzo fajny wywiad. Przyjemnie się czytało. Gratulacje za zgodną kooperację, mimo że krew jednak się polała. Cieszę się, że Ozar przeżył

A zupełnie na marginesie, w temacie liczenia znaków, bo też miałem tu zagwozdkę. Liczniki znaków zupełnie inaczej przeliczają tekst z wersji frontendowej, gdy wyświetla się dla czytelnika, i zupełnie inaczej gdy kopiuje się go z wersji backendowej, czyli z formularza edycji. Jest tak, jak piszesz, CptUgluk - system sam z siebie dodaje odstępy. Skynet nie śpi.
Odpowiedz
Zdzislav dzięki bardzo, muszę zapamiętać, żeby następnym razem nie bawić się garłaczem podczas rozmowy

Właśnie właśnie, na etapie wrzucania tekstu dzieje się coś tajemniczego i portal trochę oszukuje na znakach. Ale jest to do wybaczenia
Cholera, Skynet. Tylko patrzeć, jak pojawi się świetlista elektryczna kula, z której wylezie jakiś muskularny golas.
Odpowiedz
~Manta 8 m.
Ależ to się świetnie czytało! Było ciekawie, zabawnie, zaskakująco. Super robota!
Odpowiedz
Manta bardzo dzięki za czytnięcie i dobre słowa. Serduszko się raduje!
Odpowiedz
Powiem tylko tyle, że chyba wyrośnie nam kolejna gwiazda dziennikarstwa w Twojej osobie - bardzo lekko i z humorem, świetny wywiad.
Odpowiedz
alfonsyna o nie nie, nie chcę wchodzić w kompetencje specjalistom, ja tylko tak, z doskoku Ale muszę przyznać, że było to ciekawe doświadczenie, a przy okazji i wyzwanie.
Dziękuję pięknie
Odpowiedz
Zapraszamy do głosowania w siódmej, ostatniej edycji II sezonu Ligi TW.
Głosowanie potrwa do niedzieli (31.01) do północy.
Można przyznać 3 pkt, 2 pkt oraz 1 pkt za najlepsze Twoim zdaniem opowiadania (każdy próg punktowy dla jednego opowiadania).

Głosy oddajemy w wątku Ligi TW:
https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?ktg=trening%2

Pozdrawiamy
Zespół TW
Odpowiedz
TreningWyobrazni nie musisz mnie bawiąc, Treningu, będzie zrobione 🤙
Odpowiedz
"Namawiać" miało być, autokorekta weszła w paradę
Odpowiedz
^Ozar 8 m.
Cóż powiem szczerze, że sam jestem zaskoczony, że to tak fajnie i ciekawie wyszło. Dziękuje w imieniu nas obu za tak pozytywny odbiór.
Odpowiedz
Ozar wychodzi na to, że znamy się na rzeczy ;P
Odpowiedz
~Halmar 8 m.
Kapitanie, generale - dobra robota, Panowie! Ten wywiad ma wszystkie cechy dobrego wywiadu, a nawet więcej - jest tu duża dawka humoru, a to bezcenne w dzisiejszych czasach
Przeczytałam z dużą satysfakcją!
Odpowiedz
Halmar w imieniu swoim i generała dziękuję za dobre słowo! Miałem wątpliwości, co to będzie, ale wychodzi na to, że warto było podjąć wyzwanie dzięki za wizytę!
Odpowiedz
*Ritha 8 m.
z dużym wykopem
Przeczytałam wcześniej, a teraz wracam z komentarzem. Jestem zachwycona i myślę, że gdyby nie to, że Hiraeth i Zdzisłav tak pierońsko mocno wystartowali, ten tekst miałby szansę na podium ostatniej edycji. Jest bardzo przyjemna narracja, bardzo interesujące opowieść, jak ta o Szpitalu Psychiatrycznym w Owińskach i świetne ciekawostki, jak ta:
"Przytoczę odpowiedź Jima Morrisona zapytanego, dlaczego nazwał swój zespół THE DOORS (drzwi). „Są różne światy, a między nimi są drzwi”.
Ponadto jest dużo nienachalnego humoru Byłam fanką serialu Dr Quinn Uważam pracę za bardzo udaną
Odpowiedz
Ritha Fajno, lubię komentarze ;D
Cóż, raz na podium, raz pod podium – życie. Świetnymi tekstami wdarli się na pudło, więc chwała im!
Gdyby nie limit znaków, z pewnością jeszcze kilka ciekawych ozarowych wypowiedzi by się zmieściło. A tak niestety musiałem trochę ciachnąć.
"Dr Quinn" pamiętam z dzieciństwa, bodajże w niedzielę wieczorem po "Śmiechu warte" leciało, mama oglądała. Dzieciństwo,fajne czasy
Dzięki bardzo, pani Ritho za czytnięcie i miłe słowa
Odpowiedz
*Ritha 8 m.
CptUgluk tak, o 18-tej leciało
Odpowiedz
z dużym wykopem
Dzień dobry,

"Tak, wiem, że w ciągu najbliższych milionów lub miliardów lat nam to nie grozi, ale przyjmijmy, że tak właśnie będzie. Pewnie Agnieszka nas zruga za te brednie... " - hahaha, no proszę, nawet o mnie wspomnieliście i w zasadzie, racja.
Więc tak: znamy kilka masywnych gwiazd, które wkrótce (okres około 10000-100000 lat - co jest ledwo mgnieniem w życiu wszechświata) skończą jako supernowe lub nowe (różnych typów). Najbardziej znana to Betelgeza, oddalona o jakieś +/-600 lat świetlnych. Naukowcy sądzą że może eksplodować w każdej chwili czyli: albo już wybuchła tylko jeszcze nie wiemy, bo światło z tego wybuchu wciąż do nas leci (zajmuje to ok 600 lat - przypominam i być może dotrze do nas jutro, i wtedy zobaczymy na niebie potężny rozbłysk (widoczny nawet w dzień), albo wybuchnie np jutro, wtedy za 600 lat nasi potomkowie się o tym dowiedzą. Tak czy inaczej, naukowcy nie są w stanie na dzień dzisiejszy ocenić, którego dnia i o której godz dotrze do nas obraz eksplozji. A czy nam ona zagraża? W przypadku Betelgezy zdania są podzielone, z tymi na "nie" w przewadze. Ale póki to się nie stanie, póty możemy gdybać

A już na poważnie, podsumowując - świetny wywiad. Bardzo mi się podoba forma pytań i odpowiedzi
Ładnie, zgrabnie wszystko spisane. Nie było ani nudno, ani za długo.
Fajny, żywiołowy kawał tekstu
Pozdrowionka ))

Odpowiedz
Agnieszka wiedziałem, że Cię tym tekstem wywołam do odpowiedzi ale to dobrze, zawsze można się czegoś ciekawego dowiedzieć, więc dziękuję
Miło mi ogromnie, że wywiad dobrze się przyjął. Dzięki za odwiedziny i dobre słowo!
Odpowiedz

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.