jasno nowy wygląd
śmierć Marii
<
rzecz o niewiernej kochance
>

miłości

 

 jestem

 może tylko stoję zbyt daleko od okna

 żebyś mógł mnie dostrzec

 ze swojej drogi krzyżowej

 

 skręcisz prosto na łąki

 tam skulisz zesztywniałe ramiona

 pozwalając by obrosły bodziszkiem chabrami

 babką wygoisz rany

 

 tamta kobieta nie będzie czekała

 ma coraz mniej czasu

 i cierpliwości starczy jej ledwie dla dzieci

 

 nigdy o nią nie zapytam

 o innych też nie chcę wiedzieć

 w czym były lepsze

 czy okna miały jaśniejsze

 czy może same wychodziły naprzeciw

 

 słyszysz to ostrzą noże

 wstań bedą kosić

 wezmę psa i jakoś się znajdziemy

 oddzielając źdźbła od drzazg

 na jedną stronę ból

 na drugą pieszczoty

Liczba ocen: 2
68%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Igalga
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 42

Opis:

Dodano: 2021-02-11 13:50:05
Komentarze.
z wykopem
Nie wie czy komentarz „podoba mi się” jest coś dla Ciebie warty, no ale tak jest!
Odpowiedz
~Igalga 1 m.
Pewnie, że jest coś warty.
Dziękuję
Odpowiedz
z wykopem
Jest „siła” w tym utworze ..i „głębia „ taka wewnętrzna ...
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.