jasno nowy wygląd
szuflady
<
In memoriam
>

Śniadanie z widokiem na szczyt wolutowy

 W starych murach znów pachnie bakaliami

 i lukrem. Wkładasz do buzi małe kawałki,

 miąższ, kropelka, miąższ, chusteczka.

 Dwa uśmiechy: naturalny i przypomniany.

 

 Śmieszna jest korbka, więc kręcisz korbką.

 Pradziadkowy młynek otwiera szufladkę,

 szyba mrozi styczniowym słońcem nasze

 rozsypane, czarne ziarenka, ale od lat

 nie było tak ciepło. W środku ląduje

 skórka pomarańczy. Korbka, śmiech, pukanie

 do drzwi, drewniane schody. Coś się znowu

 zaczęło i trwa, tylko mgnienie się kończy.

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~spirytysta
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 31

Opis:

Dodano: 2021-02-14 15:20:31
Komentarze.
Hm,nie umiem się odnieść...
Ale może jestem zbyt śpiąca już.
Niemniej utwór przyjemny w obiorze.
Pozdrowionka
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.