jasno nowy wygląd
Guzdrator
>

Bezsenność

 

 Zadzwoniła, przywiezie mi sałatkę

 niespełniona miłość sprzed lat

 przyjedzie ukoić tęsknotę za przeszłością

 spłonę oblany martini

 

 podpalony jointem lont

 kwestia czasu dawno straconego

 medytuje na drzewie

 korzeni rodzinnych

 

 zjadą do mnie ze zdjęcia

 spod niemieckiej granicy więzi

 ale ja na pewno chcę tej sałatki

 a oni chyba też jutro

 

 tak bardzo potrafią zepsuć

 rozbudzone marzenia

 metafizyczne napięcie między pewnością, a chyba

 nie daje mi zasnąć

 

 

Liczba ocen: 1
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Euzen
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 33

Opis:

Dodano: 2021-02-20 02:27:57
Komentarze.
~Lomien 1 m.
coś ma
Bezsenność, bezsenność... tylko gdzie ona? Nie czuć jej, widać jedynie w wersie ostatnim, który jest nazbyt niewinny, jak na tak konkretny tytuł. Te na szybko poskładane zdania są mętnym majaczeniem osoby sennej właśnie, i w takim kierunku(wydaje mi się) iść należało, czyli w wizyjność i gorączkę, a nie rozciągać tematu do granic wręcz przeciwnych. Z potencjałem.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.