jasno nowy wygląd
bóg bez twarzy
<
zawisak borowiec poczwarka
>
Praca Wyróżniona

Śmierć tygrysa

 mieszkał ze mną od zawsze

 sypiał pod regałem z książkami

 zimą zagryzał szczurze dzieci

 i z dumą pożerał ciepłe serca

 

 kiedyś mój brat jadł czereśnie

 a z pestek zbudował armię niepokonanych żołnierzy

 przypadkiem kilka kuleczek spadło na podłogę

 połknął tylko dwie

 

 wtedy pierwszy raz zobaczyliśmy

 jak trzystukilogramowy tygrys kurczy się

 do rozmiarów makówki

 

 dziadek zrobił z jego skóry ocieplacz na plecy

 już nigdy nie tknęliśmy czereśni

Liczba ocen: 6
99%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 99

Opis:

Dodano: 2021-02-26 19:57:39
Komentarze.
z dużym wykopem
Ja krótko.
Poziom Twojego kunsztu jest jedną z moich ambicji.
Odpowiedz
Canulas hahaha, nie wierzę Dziękuję bardzo za odwiedziny, brakowało Cię tutaj.
Odpowiedz
Adelajda to uwierz, bo jeśli idzie o poezję, nie żartuję 💀
Odpowiedz
Canulas
Odpowiedz
~Lomien 1 m.
z dużym wykopem
Czytam, czytam i nie mogę wyjść z podziwu, w jak interesujący sposób ujęłaś tego "tajemnego stwora", z którego wypływa sama poezja. Poetyka doświadczenia duchowego ewokuje w tym wypadku Twoją perspektywę, w której rosłaś właśnie Ty, a obok Ciebie, wielki tygrys - symbol nieokreślonego poruszenia metafizycznego. Te naprzemienne reifikacje (w tym wypadku metafora czereśni) i depersonifikacje tworzą swoistą grozę, napięte uczucie strachu przed wyżej wspomnianym "stworem", budującym nastrój. Rozładowujesz go ostatecznie, odrzucając magiczne owoce, a tym samym pozbywając się odwiecznego egzystencjalnego ciężaru, w tym wypadku bardzo osobistego. Tak wyglądał mój odczyt tego utworu. Przebiegam po nim wzrokiem raz po raz, z zachwytu wyjść nie potrafię. Pozdrawiam!
Odpowiedz
Lomien dziękuję bardzo za tak rozbudowany komentarz i analizę, miło czytać, że ktoś się zagłębił w utwór i sięgnął głębiej. Jednak nie utożsamiam się z podmiotem lirycznym Rwónież pozdrawiam.
Odpowiedz
również*
Odpowiedz
~jotka 1 m.
Chciałabym jak poprzednicy, ale nic nie rozumiem. Wgłębianie się w metafory to dla mnie za trudne. Widzę dosłownie 😑
No ale jeśli mówią, że dobre to musi takie być 😜
Odpowiedz
jotka nie każdy poezję trawi i lubi, ja to szanuję Może następnym razem popełnię jakąś prozę Dzięki bardzo za odwiedziny.
Odpowiedz
~jotka 1 m.
Adelajda
Ja lubię, ale nie umiem rozszyfrować
Odpowiedz
jotka mam taką definicję poezji z którą bardzo się utożsamiam: "Wybitna poezja wyrasta z niepokoju albo zachwytu. Czerpie z nie jasnych źródeł i rodzi słodko-gorzkie owoce poznania, które otwierają oczy i każą żyć na własny rachunek, bez ideologicznych protez. Wybitna poezja nie stwierdza, ale szuka. A kiedy znajdzie, jest tak szczęśliwa i przerażona, że gubi wszystkie liście i próbuje od nowa. Prawdziwa poezja jest zachłanna, nienasycona, głodna, buntuje się przeciwko zastanej rzeczywistości jak pryszczata nastolatka, bolą ją systemy i normy, każde wielkie słowo ogląda pod światło, gardzi złotymi radami i zapożyczonym doświadczeniem, poznaje przez dotyk, przez ciało i krew. Chce brać w siebie świat, ocierać się o świat, prze puścić przez siebie świat. Ranić się i wylizywać z ran. Rozproszyć się, zatracić i odzyskać na nowo, z igliwiem we włosach, piachem między zębami, żywicą na skórze. Poezja jest samopoznaniem, które nigdy się nie dokona, bo w ostatnim wersie jesteśmy już kimś innym niż w pierwszym." - Tadeusz Dąbrowski
Odpowiedz
~Lomien 1 m.
Adelajda Jeśli o ulubionych definicjach poezji mowa, to ja również podzielę się pewną perełką z Tuwima, którą uznaję za bardzo celną: „Poezja – jest to, proszę panów, skok, Skok barbarzyńcy, który poczuł Boga…”.
Odpowiedz
Lomien też pięknie
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
z dużym wykopem
Jezu, cykl życia tygrysa, ale tak bardzo niekonwencjonalnie. Hill ma takie opowiadanie o człowieku, który się przeobraził w robaka, skojarzyło mi się. Motyw żołnierzy z pestek czereśni bardzo mi odpowiada, przenosi myśli w zabawy z dzieciństwa, gdzie z byle czego wyobraźnia tworzyła całe uniwersa.
Przeczytałam tez definicję poezji z komentarza wyżej - WOW.
"Chce brać w siebie świat, ocierać się o świat, przepuścić przez siebie świat. Ranić się i wylizywać z ran"
Rób to, co robisz, Adelajdo, bo widać, że to kochasz i jesteś zdecydowanie w swoim żywiole
Odpowiedz
Ritha dziękuję bardzo, to wszystko bardzo miłe
Odpowiedz
Przypuszczam, że to zapewne coś więcej, niż tylko metafora mierzenia się z własnymi lękami, ale samo w sobie jest w jakiś sposób magiczne - Ty masz takie bardzo oryginalne wejrzenie na pewne sprawy i jesteś nie do podrobienia. Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta, Ty czujesz poezję i to się też czuje w Twoim pisaniu. :3
Odpowiedz
alfonsyna dziękuję ❤️
Odpowiedz
z dużym wykopem
Twoje wiersze są jedne z moich ulubionych tutaj. Ja to laik poetycki, więc pewnie moje interpetacje są często błędne, ale jeśli miałabym go zinterpretować po swojemu to opowiada o wyobraźni dzieciaków, o zabawach, które wymyślało się z kimś innym za dzieciaka, a potem się w nią bawiło. Sama tak robiłam z kuzynką i na pewnym stopniu już balansowałyśmy na granicy tego co realne, a rzeczywiste

Odpowiedz
aniamarzycielka dziękuję, bardzo mi miło ❤️
Odpowiedz
z dużym wykopem
Dość trudno mi było (i jest) wgryźć się w ten wiersz, ale wrażenie jakie robi dla mnie jest duże
Odpowiedz
jagodolas dziękuję 😊
Odpowiedz
z dużym wykopem
Ma to coś!! ... Gratulacje!!
Odpowiedz
jacek79 dziękuję serdecznie 😊
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.