online: 3 zarejestrowanych
jasno
Hieny bezgrzeszne
<
Bifrost
>

TW # 1 Polar fox express - Europa

 

  # postać - biegnący po torach lis # zdarzenie - wyprawa na księżyc (niekoniecznie ten najbliższy) # efekt - bohater ma niekontrolowane napady śmiechu

 

 

 Następnie cz. 2 https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 

  Polar fox pędził po torowisku zbudowanym ze sprasowanego lodu amoniakalno - wodnego. Oddalał się. Ale czy zbliżał się do ocalenia?

 

  Europa już od dawna znajdowała się pod lupą naukowców, egzobiologów, szukających życia w kosmosie.

 Powstało mnóstwo teorii na temat ciepłych oceanów pod warstwą lodów.

 Czy piekło zamarzło?! Plotke zachichotał bez powodu. A może miał powód? Jego kombinezon wykorzystywał tlen znajdujący się w cienkiej warstwie atmosfery Księżyca gallileuszowego.

 Para wodna, która ulegała jonizacji dzieliła się na wodór i tlen. Ten lżejszy pierwiastek ulatywał w głębiny kosmosu. Tlen mógł być wiązany przez urządzenie skafandra. To ułatwiało eksplorację Europy. Woda i tlen. W bazie hydroponiczne uprawy roślinne, oraz opracowane jakiś czas temu, pseudoroślinne uprawy białka zwierzęcego ze zmodyfikowanych genetycznie grzybów.

 Plotke znów zachichotał bez powodu, choć wiedział, że atakowany jest przez podtlenek azotu, który tworzył się w szczególnych warunkach wiązania tlenu z atmosfery i azotu z amoniaku. Gaz rozweselający nadawał mu dobry humor w obliczu Apokalipsy.

 Bowiem, Plotke, niósł wiadomość o apokalipsie dla Ziemi. On swoją apokalipsę już miał. Zesłanie go tu na ten lodowy świat podzielony na wielkie kry obrysowane czerwonymi wyciekami kwasu siarkowego.

 

  Wynalezienie psychoskopu, jakieś pół wieku temu, postawiło na głowie ogląd świata.

 Psychoskop umożliwiał odbieranie myśli i wszystkiego podobnego do myśli wszelkich stworzeń Ziemi. Zanim opracowano bezpieczniki sprzężenia zwrotnego, doszło do wielu szaleństw eksperymentatorów. Urządzenie, bowiem, działało korzystając ze struktur mózgowych najbardziej podobnych do struktur stworzenia, które się obserwowało. Jeżeli kontaktowałeś się z rekinem, myślałeś jak rekin, jeżeli z ważką, to jak ważka, a jednocześnie nadrzędny, racjonalny umysł stawał się tylko obserwatorem. Po opracowaniu bezpieczników, kontaktowano się z wieloma stworzeniami. Okazało się, że nawet meduza ma jakieś tam myśli. Największym sukcesem okazało się jednak wykorzystanie psychoskopu dla prewencji przestępczej. Obywateli przesłuchiwanych tym urządzeniem można było skategoryzować, według ich inklinacji przestępczych. Robiło się to już w młodym wieku, toteż każdy znał swoje predyspozycje. A właściwie predestynacje.

 I tak powstał pokój na Ziemi. Ludzkość powróciła do rajskiego ogrodu podzielonego na mniejsze ogródki. Strażnicy, którzy pilnowali tych ogródków, byli też wyselekcjonowani przez psychoskopy.

 Jedynymi cieszącymi się wolnością byli sami selekcjonerzy, których najlepszą zabawą było wchodzenie w umysły zwierząt, bądź ludzi o zwierzęcych instynktach.

 

  W tym czasie potężne teleskopy z podłączonymi strukturami do podsłuchiwania myśli zaczęły też przeszukiwać otaczający Ziemię ocean kosmosu.

 

  Jan Plotke, Kaszub z dziada pradziada, został sklasyfikowany w wieku przedszkolnym jako egocentryk, samotnik i socjopata. Początkowo przyznany do pilnowania enklaw, jednak wykryto w nim też instynkt artysty. Szczególnie niebezpiecznego, bowiem poety. Taka kategoria nadawała się tylko do izolacji od społeczeństwa, albo dołączenie do selekcjonerów.

 

 

  Los Jana Plotke potoczył się jednak inaczej. Psychoradioteleskopy skierowane w kierunku Jowisza wykryły ogromną aktywność myślową, a nawet intelektualną. Niestety, nie udało się określić charakteru struktur umysłowych. Uzyskano pewność, że sygnał pochodzi z Europy, czwartego co do wielkości księżyca jowiszowego. Już wcześniej sondy wykryły tam wodę w olbrzymich ilościach. Skute lodem oceany, ogrzewane ciepłem planetarnym.

 Jan Plotke został przeszkolony do prowadzenia automatycznego statku i bazy księżycowej. Psychoskopy umożliwiały automatyczne wtłaczanie wiedzy, która była później resorbowana przez umysł delikwenta. Zbudowanie takiego statku na orbicie nie nastręczało wielu kłopotów, bowiem Ziemia była technologicznym rajem. Czas lotu z niewielkim ale stałym ciągiem wynosił około pół roku, czyli wystarczająco na na wchłonięcie odpowiedniej wiedzy. Jan Plotke nie był żegnany, ani nawet potraktowany choćby jednym słowem, kiedy wkraczał na pokład okrętu, który miał być jego domem na Europie. Selekcjonerzy w jednym mieli rację. Plotke był aspołeczny, a nawet socjopatyczny, posiadał jednak niebezpieczną cechę. Ciekawość świata poza tym, co mu wciskano sztucznie do mózgu. Posiadał nawet zdolności twórcze.

 To dlatego, po wylądowaniu na płaskowyżu globu, zaczął przekształcać teren wokół swojej bazy, według fantazji i swoich wyobrażeń. Pierwszym zadaniem miało być stworzenie sztucznej estakady dla pojazdu księżycowego, nazwanego ironicznie lisem polarnym. Budował drogę na wzór torowiska z szynami i podkładami zbudowanymi ze sprasowanego, zmrożonego amoniaku.

 Powoli zbliżał się do oceanu, który na pierwszy rzut oka nie różnił się od reszty otoczenia. Jedyną różnicą był brak czerwonych, granicznych szczelin parującego gazu i gładsza powierzchnia. Zainstalował się na brzegu, budując bazę wypadową. Zebranie sprzętu pozwalającego mu na przeniknięcie lodu zabrało niewiele czasu. Pytanie, jak głęboko będzie musiał ciąć wiertłami laserowymi? Echoskany podpowiadały około piętnastu kilometrów. Jan wiedział, że sobie poradzi. Ludzkość, choć milcząca i tępa od czasu, kiedy artyści zostali wyczyszczeni i ponownie zapisani, była fenomenem technologicznym. Janowi przyszły na myśl mrówki. Dlaczego mrówki? Kiedyś w ramach nauki przedszkolnej przysłuchiwał się myślom mrowiska. Cóż za wspaniały twór?!

 Pomimo braku psychoskopu, którego miał użyć tylko do kontaktu bezpośredniego, czuł jakiś nacisk na potylicę.

 Dowiercił się do ciekłej wody już po jedenastu kilometrach. A WTEDY?!

 

  - CZYM, KIM? SKĄD PRZYBYWASZ?!

 

 Poczuł to jak uderzenie urządzenia nastawionego na maks, kiedy to chcesz poznać myśli ameby.

 I wtedy napadł go niepowstrzymany śmiech. Niespodziewany, tym bardziej, że myśli, choć potężne wydawały się bardzo ludzkie. Nie był gotowy na konfrontację. Zaczął zastanawiać się nad tym, kim i czym, czyli nad sobą, ludźmi oraz adwersarzami, którzy myśleli tak bardzo po ludzku, a jednocześnie z ogromną siłą. Przygotowany na jedną z takich ewentualności, wtłaczanym mu do głowy schematem postępowania, zarządził sobie strategiczny odwrót i popędził polar foxem do macierzystej bazy. Na miejscu łyknął szklaneczkę spirytusu wydestylowanego na nibywinogronach, bo wciąż goniło go to (czym, kim?) No przecież, że człowiekiem! Przedstawicielem ludzkości na tym Księżycu. Potem łyknął destylatu z nibyporzeczek. Jak oni śmią mnie wypytywać? Podniesiony duchem na duchu postanowił wrócić nad zmrożony ocean. Lisek znów mknął po nibytorach. To był fantastyczny pomysł z tymi podkładami.

 Tym razem przybył nad brzeg uzbrojony w ustrojstwo. Nastawił amplitudę maksymalną i huknął psychicznie.

  - Jestem Człowiekiem, najważniejszym...eee... tworem we wszechświecie. Bóg nas stworzył, a potem dostał kuku! Mogę pieprznąć w tę szczelinę ładunkiem plazmowym fuzji wodorowej. Ale najpierw łyknę jeszcze łyczek porzeczkówki. Bo co?! Nie boicie się?!

 Skierował zapalarkę fuzyjną na rozwiercony otwór. Nacisnął spust. Zaskwierczało jak przydeptany knot świeczki.

  - Bo ja nie boję się was A kim wy niby jesteście?! Jakieś przerośnięte ryby, co to pod lodem.

  - My, Leviatany, jesteśmy z natury łagodne. Nie mamy określonych kształtów.

 Tak usłyszał to nazwanie w myślach. Leviatany. I wtedy znowu naszedł go niepowstrzymany śmiech.

  - A więc nic nam nie zrobicie! Jesteście, jesteście...!

  - Oczywiście... jesteśmy. Jesteśmy, jacy jesteśmy.

  - A my mamy technologię! I bomby kwantowe! I umiemy pędzić spirytus z alg.

 Odrzucił na bok pustą już flaszkę.

  - Technologię, która zamyka umysły, zamiast je rozwijać. Zresztą ta technologia już należy do nas. Bo widzisz, wcale nie pochodzimy stąd. Rodzimy się w gwiazdach lub gazowych olbrzymach. Nasze życie jest quasibiologiczne. Posiadamy pamięć pokoleń i pamięć braci z innych gwiazd. Niejednokrotnie spotykaliśmy takie twory złożonych protein płożących się na planetach. Objawieni, zwykle, byliśmy nazywani demonami lub aniołami. Ale to tylko punkt widzenia. Natomiast psychoskopy to technologia przewyższająca wasze wartościowanie. Jednak to przecież już wiesz, bo masz instynkty twórcze. Mimo to wypowiedziałeś nam wojnę w imieniu... jak to nazywasz... ludzkości? A zostawili cię tu jak odprysk. No cóż, kolejna planeta do oczyszczenia.

 Spróbował jeszcze raz z zapalarki fuzyjnej. Ogromna energia łączenia jąder deuteru lub trytu.

 Zasyczało tylko. Chyba wywołał apokalipsę. Obce Twory wypowiedziały ludziom wojnę. A może, to on, przedstawiciel tejże, ją wypowiedział?

 

  Lisek polarny pędził po torach do bazy. Oddalał się. Ale czy zbliżał się do ocalenia?

 

  Ciekawe, czy zrozumieją ostrzeżenia przed apokaliptyczną wojną. Psychoskopy zniżyły nas do myślenia na poziomie ameby. A może to destylat z nibyporzeczek?

 Zanosił się niekontrolowanym śmiechem. Czy to efekt podtlenku azotu, czy reakcja na Leviatany?

 A, być może zrozumienie faktu, że Apokalipsa przyszła już wcześniej, niezauważona.

 

 

 

9286 zzs

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 104

Opis:

Dodano: 2021-03-04 18:44:57
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW Przypominamy o wrzuceniu linku do wątku https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.ph
Odpowiedz
~Halmar 2 m.
Narracja w miarę spójna, fajne wykorzystanie zestawu i spora przyjemność z czytania, jeśli czytelnik nie okaże się uczulony na naukową (czy też quasi-naukową) nomenklaturę. Na plus - mądra ironia. Mamy chyba odniesienie do aktualnej rzeczywistości: ludzkość uważająca się za supergatunek, dostała po mordzie od czegoś niewidzialnego gołym okiem i pozbawionego rozumu (w ludzkim ujęciu oczywiście).
Odpowiedz
Halmar Hal, dziękuję. Nie popisałem się zbytnio, ale też zadanie tematyczne jakie postawiłaś nie dawało mi wielu wyborów. Postanowiłem pójść w klasyczne sf wsparte
ironią, autoironią oraz szczyptą filozofii. A do tego, oczywiście, wymagana apokalipsa. Podwójnie, bowiem wynalezienie psychoskopu, jak nazwałem to ustrojstwo, dawała boską moc zaglądania w umysły oraz kształtowania umysłów zgodnie z wolą niewielu dla wielu, co i tak się dziś dzieje. Interwencja obcych bytów to Apokalipsa dodatkowa. Anioły i demony również uwiarygodniane pojęciem bytów nadrzędnych, albo równoległych. Ot tak, dla zabarwienia opowieści. Pseudonaukowość uwiarygodniona jest wymagalna w klasycznej sf. Trochę pomieszałem style. Szalony Kapelusznik Alchemik
Odpowiedz
~Halmar 2 m.
Alchemik nie narzekaj na zestaw
Odpowiedz
Halmar Hal, nie narzekam, przyjaciółko. Postawiłaś mi zadanie, z którego mógłbym wywiązać się lepiej. Ale postanowiłem popędzić polarfoxem. Zważ, że szybko wywiązałem się z niego. Mogłem poczekać i obmyślić lepszy grafik opowieści, ale chciałem, żebyś wiedziała, iż Cię nie lekceważę.
Jurek
Odpowiedz
*Ritha 2 m.
Alchemiku, pierwsza sprawa - po co ten zestaw jest w tytule? Lepiej dać go na górze tekstu niż w tytule

(komentarz będzie na raty)
Odpowiedz
Ritha, no jasne. Jestem zbyt afektowany.
Zaraz to edytuję.
Odpowiedz
*Ritha 2 m.
Ok, Alchemik, bardzo na plus pomysł, tematyka, masa różnych, ciekawych pojęć i końcowa klamra. Natomiast na minus lekki chaos przekazu i przede wszystkim to, że opowiadanie nie wywołuje emocji - nie zawiązał się supeł relacji na linii bohater - czytelnik, niestety. Przez to nie zostanie na długo w głowie... Ale, wracając, tematyka bardzo ciekawa i nietuzinkowa. Więc jest troszkę na plus, troszkę na minus
Pozdrawiam
Odpowiedz
Ritha Masz rację , Ritha, choć chaos przekazu nie jest przypadkowy. Chaotyczność to tylko pewne odwołania do prologu opowiadania, czyli pierwszych zdań. Brak chronologii, choć wynika z treści. Trzeba tylko uporządkować. Jednak, całkowitą rację masz co do nawiązania kontaktu z bohaterem. Brak mu duszy, choć moze to przez wyprany chronoskopem mózg. Chciałem go jakoś uziemić dając mu wymyślone kaszubskie nazwisko. Jednak to za mało. Na przyszłość wezmę pod uwagę Twoje rady. Połączę bohatera z czytelnikiem. Pozytywnie lub negatywnie.
Dziękuję za czytanie. W sumie, uczę się prozy. Każde uwagi są dla mnie ważne i cenne. Nie mam kłopotu z układaniem narracji, a jednak brakuje mi tego czegoś, co przyciąga uwagę czytelnika. Choć miewałem to przy opowieściach nie wymuszonych zadanym tematem. Wydaje mi się, że przede wszystkim, piszę za szybko. Tak jak czytam szybko. Wezmę to pod uwagę, stwarzając pewien plan następnym razem. Jestem tu po to, żeby się uczyć.
Jurek
Odpowiedz
*Ritha 2 m.
Alchemik ale poszło Ci nieźle, tematyka ambitna bardzo, szybkość trochę czuć, następnym razem odłóż na dobę i wróć (choć sama nie zawsze tak robię), czytało się przyjemnie.
Pozdrawiam
Odpowiedz
Całkiem ciekawie Ci to wyszło. Pomysł zdecydowanie na plus. Popieram przedmówczynię z tym lekkim chaosem – mam wrażenie, że od momentu pojawienia się Leviatanów akcja zbyt szybko się potoczyła.
Pomysł z psychoskopem skojarzył mi się z teorią noosfery
Ogólnie uważam że fajnie Ci to wyszło. Pewne rzeczy w moim odczuciu są do dopracowania, ale ta próba Twojej prozy przypadła mi do gustu. Prozuj dalej
Odpowiedz
CptUgluk Kapitanie! Twoje opinie są są dla mnie ważne.
Jurek
Odpowiedz
Wiele ciekawych pojęć, super wykreowany świat i chyba najlepsze - psychoskopy. Jak na poetę to bardzo fajne opowiadanie Może lekki chaos faktycznie jest, ale nie zakłóciło to u mnie odbioru całości.
Odpowiedz
aniamarzycielka Dziękuję, Aniu, choć ja sam nie jestem zbyt zadowolony z tej kreacji. Może tylko się kryguję, jak dziewczyna przed lustrem. Chaos, akurat, nie jest chaosem, tylko celowym zabiegiem nieciągłości chronologicznej.
Jurek
Odpowiedz
Mam nadzieję, że nikomu się nie narażę, ale Twoje opowiadanie w dużym stopniu czytało mi się tak dobrze, jak opowiadania Lema. A twórczość Lema uwielbiam Podobnie jak CptUgluk, odczułem jednak niepotrzebne przyspieszenie akcji od momentu pojawienia się Leviatanów. Jak dla mnie zbyt wiele zadziało się (i wyjaśniło) zbyt szybko. Na pewno część "do Leviatanów" podobała mi się bardziej niż część „od Leviatanów”, ale to zdecydowanie subiektywne odczucie. Bardzo fajnie okiełznałeś postać z zestawu. No i ogromny plus za Psychoskop. Sposób sklasyfikowania Jana Plotke - perełka A do tego wszystkiego urzekający fragment: „Ludzkość powróciła do rajskiego ogrodu podzielonego na mniejsze ogródki”
Odpowiedz
Zdzislav Ach, Zdzislavie, to dla mnie ogromny komplement. Wychowywałem się na Lemie. Dla mnie to nie tylko pisarz fantasta, ale również myśliciel, filozof.
Tak, to prawda powinienem przedłużyć konfrontację z leviatanem.
Ale nieraz tak mam, że, kiedy nie posiadam planu, to pędzę na skróty. To taka przypadłość poety, który stosuje skróty myślowe. W prozie to niedopuszczalne, wiem.
Niemniej, bardzo dziękuję.
Jerzy
Odpowiedz
*marok 2 m.
Kiedy czytałem twój tekst to czułem to w narracji. Była naprawdę... dziwna . Ale tutaj widać że powstrzymałeś wodze fantazji i wcisnąłeś na hamulec. Nadal jak dla mnie trochę sporo chaosu ale niezbyt dużo. Czytało się bardzo fajne, przede wszystkim tekst mnie nie nudził. Może trochę pośpiesznie pod koniec, mały zapas do limitu jednak był, ale rozumiem, że czasami pewnie ma się z tyłu głowy, ten limicik i trzeba uważać. Nie mniej tekst mi się podobał
Odpowiedz
marok Leviatany, czy też leviatan to groźni przeciwnicy.
Bez różnicy czy Anioł czy Demon.
wszedłem w sytuację jako autor i jednocześnie bohater.
Jestem małego ducha, więc zwiałem jako autor, ciągnąc za sobą bohatera. Sytuacja była krytyczna. Chcieli znowu wywołać na Ziemi Wielkie Wymierania. Ja mógłbym zostać na Europie w samowystarczalnej bazie. Nie pomyślałem, że bez kobietki.
Jednak systemy klonowania mogły mi wytworzyć cielesność chromosomową XX. Psychoskop nauczył by ją wszelkiej przydatności dla mnie XY.
Odpowiedz
Jest tu kawałek ciekawego świata, ale również suchość tego wszystkiego. Niestety muszę się zgodzić, że zabrakło mi zwyczajnie emocji, jakiegoś oddziaływania na odbiorcę, czegokolwiek. Podobne tematy uskutecznia Atwood, myślę, że jej książki byłyby tu świetną inspiracją.
Odpowiedz
z wykopem
Świetnie wykreowany świat, niebanalny pomysł i jak na Ciebie, staranny zapis.
Trochę opko mi (nie tyle siadło, co "spowszedniało" w momencie, w którym Leviatany poczyniły sobie za przyjemność rozjaśnić jegomościowi co i dlaczego robią, oraz że ludzie go zostawili, bla, bla, bla. Jest to aż nazbyt widoczne, że zachowały się tak jedynie ze względu na to, by wyklarować wszystko czytelnikowi.
Tak poza tym bardzo fajne opku.
Odpowiedz
Zgadzam się całkowicie, że powstrzymałem się pod koniec, z jakiegoś niejasnego powodu, od nasycenia opka emocjonalnością, oraz pozostawiłem czytelników z moralitetem jedynie.
Z tego, właśnie, powodu postanowiłem dodać kontynuację, która ma wprowadzić zupełnie inne czynniki i wyjaśnienia, a właściwie objawienia. Stylistyka ma się nieco różnić z powodu wprowadzenia oniryczności i jeszcze większego chaosu kontrolowanego.
Polecam część 2 TW. https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php
Odpowiedz
Część 2 nie jest propozycją aktywnego TW. Raczej aktywną odpowiedzią na powyższe komentarze.
Odpowiedz
Witam,
Jak kocham sci-fi miłością przeogromną, tak tutaj muszę powiedzieć: nie, nie podoba mi się... Ani pomysł, przesycony częściowo już oklepanymi, przebrzmiałymi ideami i wynalazkami, ani wykonanie.
A to dlatego, że wiem, że potrafisz stworzyć i uzasadnić istnienie takich światów (nawet na Europie) w które mogłabym uwierzyć. To opowiadanie czytam jak jakaś niedopracowaną bajkę spisaną przez autora, który coś tam gdzieś doczytał o jonizacji, coś o tlenowe i azocie i bach, stworzył iluzje świata przyszłości.
Nie, nie przekonałeś mnie, bo wiem, że gdybyś się przyłożył, sprężył, dogłębnie przeanalizował to to opowiadanie zyskałoby zupełnie inny wymiar.

Możliwe też, że tekst jest ironią.
W tej formie byłby i do przyjęcia,choc nie zmienia to faktu, że nie przypadł mi do gustu.
Idę jeszcze do drugiej części...

Odpowiedz
Dziękujemy za wzięcie udziału w tej edycji TW
Zapraszamy do głosowania:
https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.ph

Pozdrawiamy
Zespół TW
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.