online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Dramat RPG
<
Rozmowa z moim dillerem
>
Praca Wyróżniona

Opis:

"To, co być mogło i to, co było, Zmierza ku jednemu końcowi, który jest zawsze teraz. I tak właśnie kończy się świat. Nie hukiem a skomleniem." - T.S Eliot, Grzebanie umarłych

Tagi: #TW #sci-fi

TW #1 Przegrani powinni umierać w ciszy

 Postać: Dwóch ostatnich ludzi na Ziemi

 Zdarzenie: Płonący most

 

 Międzygalaktyczna placówka nasłuchowa, ds. Ziemi, sektor J, strefa gatunku: homo sapiens.

  Rok 2109

 

 Nadia wytarła palce w spódnicę i sięgnęła po jeszcze jedną czekoladkę.

  – Poszliśmy z Karlem do ośrodka, do spraw rozrodu, mówię, że mam wszystkie podania i chcę zgodę na poczęcie. A ta mackowata flądra buczy, że od tego miesiąca tylko klasa B wzwyż ma prawo do rozmnażania się! – Kobieta poczerwieniała na twarzy z oburzenia.

  Sophie pokiwała tylko współczująco głową, nie spuszczając wzroku z wertowanych dokumentów.

  – Zmieniono też metraż mieszkaniowy. Od tej pory ludziom przysługuje dziesięć metrów kwadratowych na osobnika – rzuciła, z pozoru obojętnie.

  – W każdej klasie?

  Sophie posłała koleżance pobłażliwe spojrzenie.

  – No co ty, A i B bez zmian.

  Nadia westchnęła głośno i postukała w czytnik radaru. Przyglądała mu się ze zdziwieniem, po chwili jednak znowu odwróciła się w stronę Sophie. Krzesło zatrzeszczało ostrzegawczo.

  – A co u ciebie? Słyszałam, że wpisali cię na listę przydziałową.

  Dziewczyna przewróciła oczami i parsknęła ze śmiechem.

  – Napisał do mnie nawet glor’bianin z propozycją matrymonialną. To był najdziwniejszy anons, jaki w życiu widziałam.

  Nadia zatarła ręce i rzuciła szybko „czytaj”. Sophie nie dała się prosić.

  – Droga samico ludzkiego gatunku, o numerze selekcyjnym 1640 a13/2309. Z racji niedoboru osobniczego, pomimo tego, że przydzielono cię do klasy C, wychodzę z propozycją wspólnego chowu i pożycia z istotą białkową twojego rodzaju. Załączam przy tym spis majątkowy, predyspozycję biologiczne i oczekiwania we wspólnym życiu. Pragnę przy tym przypomnieć, że glor’bianom przysługują większe ulgi podatkowe, przydziały mieszkaniowe oraz talony na produkty luksusowe. Na obopólnej współpracy możesz więc tylko skorzystać.

  – No, no. Konkretny… facet? Albo meduza w pancerzu. Ciągle nie mogę zdecydować, czym oni są.

  Sophie wzruszyła ramionami.

  – Trochę boję się odrzucić, bo jeśli usunę ten wniosek, to kolejny kandydat zostanie mi z marszu przydzielony.

  – A nie masz prawa do dwóch odmów?

  – Jedno wykorzystałam, bo napisał do mnie rionaron. Oni mnie przerażają. Miałaś szczęście, że zeszłaś się z Karlem przed wprowadzeniem ustawy o obowiązku parowym po dwudziestym piątym roku życia. Teraz zostali sami… obcy.

  Nadia machnęła lekceważąco ręką.

  – I tak w przyszłym tygodniu mnie sterylizują. Więc co za różnica z kim siedzę? Dzieci z tego mieć nie będę, a chyba można pogadać i z meduzą. Zwłaszcza, gdy ta ma ulgi podatkowe. – Zaśmiała się złośliwie, a Sophie tylko pokazała język w odpowiedzi i wróciła do przybijania pieczątek.

 

 * * *

 

 „CZY CHCESZ MIEĆ TAKIEGO SĄSIADA?”

 Jaskrawoczerwony napis na telebimie w środku miasta wżerał się w oczy Sophie. Ekran wyświetlał nagranie, na którym kilkoro ludzi kopało skulonego worturianina. Kamera zgrabnie przeskoczyła na twarz reptillianki, która gładząc długie łuski nad oczami, przemawiała łamiącym się głosem.

 – Boję się o swoje dzieci. Czy naprawdę musimy akceptować wzmożoną agresję jednego gatunku wobec wszystkich innych? Wielka Wojna dowiodła, że ludzie nie tylko nie potrafią pogodzić się z przegraną, ale i ciągle mają pragnienie wydumanej zemsty. Każdego dnia puszczam swoje córki do szkoły i boję się, że nie wrócą, mając do przejścia trasę koło ludzkiej dzielnicy. Tak być nie powinno.

 Sophie wyjęła bilecik i przyłożyła go do bramki metra. Przejście zablokowało się, a czerwone światła ostrzegawczo zamigotały nad głową dziewczyny. Błyskawicznie u jej boku zjawiły się dwa androidy.

 – Jednostko 1640 a13, ludzkiej klasy C. Wstęp do metra mają wyłącznie wyższe klasy twojego rodzaju. Opuść ten teren.

 Sophie potrząsnęła nerwowo głową.

 – To jakaś pomyłka. Jechałam z rana do pracy metrem i…

 – Jednostko 1640 a13, upomnienie. Zgodnie z nową dyrektywą, wyłącznie ludzka klasa A i B ma prawo do publicznego transportu zbiorowego. Opuść ten teren.

 Stała zdezorientowana i dopiero, gdy android sięgnął po paralizator wycofała się.

 Musiała czekać ponad dwie godziny na taksówkarza, który zgodził się zabrać ją do domu. Zmęczona, ignorowała nawet próby pogawędki, podejmowane przez kierowcę.

 Gdy w końcu znalazła się we własnym mieszkaniu, ciężko klapnęła na fotel. Włączyła telewizor i przejrzała wiadomości. Elegancko ubrany mężczyzna, z wypielęgnowaną, długą brodą uśmiechał się z ekranu.

 – Nie rozumiem, o co te zamieszki. Ludzka klasa A i B to podstawa wartościowego społeczeństwa. Jeśli ktoś chce do niego należeć, to powinien bardziej się postarać. Należy dać coś od siebie, zanim zacznie się wymagać.

 Na pasku informacyjnym wyświetlono napis „Premier Rio’dral komentuje: zadusimy ten bunt w zarodku. Nigdy więcej wojny. Ludzie powinni się dostosować do naszych standardów kulturowych. Chcemy traktować ich jako inteligentny gatunek. Ale czy nam na to pozwolą?”

 Sophie wyłączyła audycję i rzuciła pilona w kąt. Przynajmniej jutro mam wolne – mówiła sobie na pocieszenie. Rozejrzała się dookoła, jakby w obawie, że ktoś ją obserwuje. Wstydliwie wyjęła komunikator. Znalazła anons glor’bianina.

 Nie rób tego – szepnęło naiwne coś w jej myślach.

 Akceptuj. Wcisnęła.

 Propozycja skasowana przez: strona wysyłająca.

 Twoja wartość rynkowa spadła o 10 341 pozycji. W przypadku braku zarejestrowanego partnera do końca bieżącego kwartału zostanie na ciebie nałożony podatek w wysokości 35% miesięcznych zarobków. Życzymy udanego dnia.

 

 * * *

 

 – W twoim koszyku znajdują się produkty nieprzeznaczone dla klasy twojego rodzaju. Wyjmij towar ze strefy pakowania. Jeśli potrzebujesz pomocy, naciśnij „1”, aby wezwać obsługę sklepu, która pomoże ci we właściwej klasyfikacji produktów. – Sophie czuła, że jej policzki płoną czerwienią, gdy komunikat z kasy został nadany na całą halę. Odłożyła pomidorki koktajlowe do wskazanej strefy. Kilka istot posłało jej pobłażliwe spojrzenie. Wychwyciła także i wrogie oczy.

 

 „EKSPERT” PRZEMAWIA

 Głosił napis na telebimie. Ekran wyświetlał zdjęcie worturianina, który z zaskoczeniem wpatrywał się w aparat. W ręce trzymał bułkę, z której wyciekał sos na koszulę. Worturianin unosił trąbę pod dziwnym kątem, a twarz miał usmarowaną żółtą substancją.

 – Myślę, że powinniśmy znaleźć konsensus. Nie możemy degradować jednej rasy na podstawie pojedynczych aktów agr… – Jego wypowiedź została wyciszona. Tło natomiast zapełniło zdjęciami i nagraniami krzyczących ludzi. Niektórzy z nich atakowali służby porządkowe. Jeszcze inni próbowali dewastować budynki.

  POJEDYNCZE AKTY AGRESJI CZY CECHA GATUNKOWA?

 Ekran wyświetlił uśmiechającego się rionarona.

 – To nie kwestia nienawiści. Zarzuca mi się, że nienawidzę ludzi. Cóż za potwarz! Ja dbam o dobro. Dobro nas wszystkich. Nim ktoś zarzuci mi tak ordynarną kwestię niech wie, że moją żoną jest ludzka kobieta. – Szeroką łapą objął w pasie niewielką dziewczynę, której wzrok nerwowo ślizgał się od jednej kamery do drugiej.

 – Czy ktoś, kto nienawidzi ludzi, zdecydowałby się przyjąć jednego z nich pod swój dach? Zastanówcie się. Nie zmienia to jednak faktu, że moja propozycja delegowania problematycznych osobników na Proxima V to szansa dla nas wszystkich.

  CZŁOWIEKU, WYJEDŹ JUŻ DZISIAJ. PROXIMA CZEKA.

 

 * * *

 Stan ludzkiej populacji: 2 451 059

 

 AUDYCJA SPECJALNA: LUDZKI TERRORYSTYCZNY ATAK NA MOST W WHITEBOGHT. 2146 OSÓB NIE ŻYJE. LICZBA OFIAR CIĄGLE ROŚNIE.

  Przez cały dzień, we wszystkich wiadomościach puszczano informację o tym wydarzeniu. Płonący most stał się punktem zapalnym – i ostatecznym – pod każdym względem. Sophie wpatrywała się w nagranie, gdzie ogień pożerał szczątki wszystkiego, co był tylko w stanie sięgnąć.

  Brodaty mężczyzna pojawił się na ekranie tylko przez chwilę.

  – Myślę, że osiągnęliśmy taki poziom agresji, że nie ma innego wyjścia. Ludzka klasa C, D i E powinny natychmiastowo zostać przeniesione na Proxima V. Na nowej planecie będą w stanie wieść życie, jakie tylko zapragną, z dala od naszych, cywilizowanych społeczeństw. – Uśmiechał się pogodnie. Rionaron przy jego boku odpowiedział tym samym.

  – Myślę, że sytuacja jest na tyle dramatyczna, że tylko dramatyczne rozwiązania są w stanie zaradzić dalszym incydentom. Według najnowszych danych naukowych… Niestety, to, co powiem, może być trudne do przyjęcia dla wszystkich, ale… Jestem za tym, aby odesłać także klasę A i B. Ludzka agresja i skłonność do przemocy są tyle naturalne, co i niepowstrzymane.

  Zjadliwy grymas nie schodził z jego twarzy, gdy patrzył na zaskoczonego brodacza. Audycja zakończyła się wymownym pytaniami: KIEDY PLEBISCYT? KIEDY BĘDZIEMY BEZPIECZNI?

 * * *

 Stan ludzkiej populacji: 1 398 911

 

 A WIĘC WOJNA?! – krzyczały nagłówki gazet. – Rząd bez wyjścia. Wojsko na ulicach. Ludzkie protesty blokują miasta.

 – Gdzie jest Proxima V? – zapytała Nadia, pociągając głośno nosem nad stosem dokumentów.

 Sophie wzruszyła ramionami. ‘

 – Mówią, że bardzo daleko. Ponoć to planeta, na której trzeba zacząć wszystko od początku… Nie ma tam nic.

 Nadia odwróciła się i do końca zmiany nie odezwała ani słowem. Oczy miała podpuchnięte, jakby dopiero niedawno przestała płakać. Karl zginął na moście. Ona sama dostała nakaz zgłoszenia się na transport na Proximę V za dwadzieścia godzin.

 

 * * *

 NIE NIENAWIDZIMY LUDZI! JESTEŚMY GOTOWI NA USTĘPSTWA.

  – RIONARONI ZGODNI.

 Gdy komunikator Sophie zaczął wibrować, była pewna, że przyszła kolej i na nią. Szybkim ruchem przejrzała wiadomości i zamarła.

 MASZ JEDNĄ PROPOZYCJĘ OD: BRAK DANYCH

 GATUNEK: RIONARON

 TREŚĆ WIADOMOŚCI: BRAK

 ZAŁĄCZNIKI: BRAK

 OPIS: OSTATNIA SZANSA.

 ZAAKCEPTOWAĆ?

 Zielony napis pulsował.

 Bała się zamieszek i coraz większych restrykcji. Jeszcze większym strachem napełniała wizja wejścia na prom i wyruszenia w nieznane.

 Wcisnęła przycisk.

 Była gotowa.

 

 * * *

 

 Stan ludzkiej populacji: 2

 

 Nawet nie spojrzał, gdy wprowadzono ją do sali. Przed sobą miała szereg kamer. Gestem nakazał się zbliżyć i usiąść tuż przy sobie. Obok siedział jeszcze jeden obcy, a przy jego boku siedziała wystraszona, skulona dziewczyna.

 – Milcz. – To były jego jedyne słowa.

 Po chwili rionaron wyprostował się i skinął głową niewidzialnej publiczności.

 – To jest wielki dzień! Wbrew zamieszkom, wbrew wojnie, w której poległo zbyt wielu naszych braci i sióstr. Ta chwila przejdzie do historii! Możemy odetchnąć z ulgą, bo oto mamy więcej życiowej przestrzeni dla siebie! Dla naszych dzieci! Zarzuca nam się… – Parsknął wymownie – Ludobójstwo. I to, że nienawidzimy tego gatunku. Ale proszę, spójrzcie. Przy nas siedzą nasze partnerki. LUDZKIE partnerki. I to z klasy C. Jedyne dwa osobniki, które pozostały na Ziemi. Czy trzymalibyśmy je, gdyby kierowała nami nienawiść gatunkowa? Skądże. – Masywna łapa opada na dłoń Sophie, która wzdrygnęła się mimowolnie. – My nie żywimy nienawiści. Robimy tylko to, co konieczne. Dla dobra wszystkich.

 Audycja trwała, a gdy Sophie próbowała się odezwać, wszystkie jej wypowiedzi przemieniały się w szelesty i chrząknięcia nadawane na żywo. Gdy kamera zgasła, dziewczyna spojrzała prosto w oczy istoty siedzącej przy swoim boku.

 – Gdzie jest Proxima V? Oni są tam bezpieczni?

 Gad zaśmiał się. Zacisnął dłoń. Uniósł pięść w górę i następnie rozprostował wszystkie palce.

 – Puf! – rzucił wesoło. – Cudzy świat zawsze kończy się skomleniem, a nie hukiem. Pozbądźcie się tego ścierwa – rzucił do towarzyszy. – Wygraliśmy.

 

 

 

11547 zzs

Liczba ocen: 11
81%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Hiraeth
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 261

Folder: Konkursy
Dodano: 2021-03-04 19:49:48
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW Przypominamy o wrzuceniu linku do wątku https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?id_watku=18
Odpowiedz
Cześć!
Propozycja matrymonialna to był strzał w dziesiątkę.
Przy fragmencie, że "glor’bianom przysługują większe ulgi podatkowe" pomyślałam nawet, że przy polskich podatkach niejedna osoba mogłaby nawet na poważnie rozważyć taką propozycję małżeństwa, a tak na serio świetny fragment.

Uniwersum trochę smutne i trochę przerażające, ale lubię
takie klimaty. Jedyne co mogłabym minimalnie zarzucić to, że trochę zabrakło mi głównego bohatera. Niby była Nadia i Sonia, ale chyba wolałabym, żeby było trochę więcej o nich. Chociaż pomysł z
przekazami medialnymi też się dobrze czytało. I pytanie, czy w 6 stronicowym tekście można to było zrobić lepiej. Sama próbuję skupić się na głównych bohaterach nie, ogólnych wydarzeniach i różnie mi to wychodzi, więc koniec końców może dobrze, że tak to opisałaś.
Odpowiedz
MHSchaefer
Hej, bardzo dziękuję!
Właśnie z bohaterkami w krótszych tekstach mam problem (mam nadzieję, że w dłuższych już nie :3 ), bo cały zarys na nie rozmywa mi się. Ot, pionki, które przesuwam, żeby pokazać planszę. Muszę to przećwiczyć i zrobić coś, żeby ich losy wzbudzały sympatię czytelników.
Co do propozycji gospodarczo-matrymonialnych inspiracją na ten wątek były głównie zamierzchłe podatki - jak bykowe - i sposób aranżacji małźeństw na zasadzie dogadywania się dwóch rodzin; potrzebujesz baby rozpłodowej? Daj krowę w zamian, to się dogadamy
Odpowiedz
Interesująca wizja. Oczywiście, metaforyczna.
Międzygatunkowe perturbacje to przerysowanie rasizmu, homofobii i innych fobii.
Oczywista groteska, ale trafia w czułe punkty.
Choć wyniszczenie ludzkości dla utrzymania narracji, to już przesada.
A MOŻE I NAWET NIE. W KOŃCU JESTEŚMY GATUNKIEM, KTÓRY NISZCZY SAM SIEBIE.
POZDROWIENIA
Alchemik

Odpowiedz
Alchemik bardzo dziękuję no i hej, historia ludzkości dowodzi, że lubimy co jakiś czas się wytrzebić i zrobić "więcej życiowej przestrzeni"
Szkoda, że inne gatunki homo wyginęły (albo mocno im pomogliśmy), mogłaby być "niezła zabawa" na świecie
Odpowiedz
*Ritha 7 m.
z dużym wykopem
Wow! Potrafisz! Naprawdę potrafisz pozamiatać, bardzo mi się podobało opowiadanie, nie mam się do czego przyczepić, jest świeżo, z polotem, pewne motywy przypominają serial 3%, pewne jeden z odcinków Black Mirror, całość dobrze zgrana, jest pomysł, jest fabuła, są emocje. 10/10
Good job, Hiraeth.
Odpowiedz
Ritha dziękuję, bardzo mi miło!
Serialu 3% kompletnie nie znam, za to z Black Mirror - czyżby ten odcinek o aplikacji randkowej?
Odpowiedz
*Ritha 7 m.
Hiraeth ten i taki jeden o rangach społecznych
Odpowiedz
z dużym wykopem
Jak w przypadku Twojego poprzedniego opowiadania TW – czytałbym, gdyby z tego powstała powieść. Umiejętnie prowadzona narracja, świat, w który się wierzy. Bardzo dobry tekst. Gratsy!
Odpowiedz
CptUgluk Wielkie dzięki <3
Odpowiedz
^Ozar 7 m.
z wykopem
No cóż wpadłem i muszę przyznać, że pokazujesz apokaliptyczny obraz czegoś, co można nazwać koegzystencją ludzkiego gatunku z innymi. Jak widzę ludzie tu są raczej niezbyt wysoko w hierarchii i rządzą nimi inne istoty. Pomysł dość znany, ale u ciebie wręcz pachnie zgrozą.
Jednak coś mi tu zgrzytnęło. Jak coś takiego czuje, a zazwyczaj pisze to, co czuje , to tu jest taki dysonans. Otóż piszesz „Zarzuca nam się… – Parsknął wymownie – Ludobójstwo. I to, że nienawidzimy tego gatunku. Ale proszę, spójrzcie. Przy nas siedzą nasze partnerki." i dalej "My nie żywimy nienawiści. Robimy tylko to, co konieczne. Dla dobra wszystkich".
Czytając doszedłem do wniosku, że żadnej Proximy nie ma, a gatunek ludzki został po prostu eksterminowany i tu widzę problem.
"Zarzuca nam się itd. - to wygląda jak przekaz do ludzi, a przecież jak sama piszesz zostało ich 2, więc taki tekst nie ma odbiorców, czyli nie ma sensu. Oczywiście może to być skierowane do innych ras, ale ja odniosłem wrażenie że jest skierowany do ludzi, czyli do rasy, która już nie istnieje.
Może się mylę, ale takie odniosłem wrażenie. Poza tym szczegółem tekst jest bardzo dobry i naprawdę przeczytałem go wręcz jak dobrą powieść.
Odpowiedz
Ozar
Bardzo dziękuję!
Faktycznie, w tym momencie trochę mi się rozjechało - choć wcisnęłam też przykład tego nieszczęsnego worturianina, umazanego sosem, który próbował występować w obronie innego gatunku. Kierowało mną poczucie stworzenia takiego świata, gdzie większość osobników jest po prostu obojętna na to, co się dzieje (o ile ich to nie dotyczy, a przecież sami mogą zyskać, gdy będzie więcej miejsca), garstka chce eksterminacji i przy tym chowa swoje zamiary, a jeszcze mniejsza ilość próbuje przeciwdziałać. Także to do poprawy, muszę to bardziej uwypuklić
Odpowiedz
z dużym wykopem
Hiraeth, pozamiatałaś. Znowu. Wszystko na miejscu, we właściwych proporcach i do tego pięknie podane. Przeczytałem z przyjemnością, choć wizja – jakby na to nie patrzeć – ponura.
Odpowiedz
Zdzislav Dzięki Lubię tworzyć ponure światy - wtedy rzeczywistość wydaje się mniej przygnębiająca
Odpowiedz
~Halmar 7 m.
z dużym wykopem
Świetna narracja, bardzo przemyślana i świetnie poprowadzona od początku do końca - ani przez chwilę nie oderwałam oczu od ekranu. Uniwersum tak wiarygodnie opisane, że aż ciary chodziły mi po plecach i myślę, że ta wizja nawiedzi mnie w snach.
Kawał pełnowartościowego mięcha nie do pogardzenia - palce lizać!
Odpowiedz
Halmar Bardzo dziękuję! Choć mam nadzieję, że sny będą odrobinę lepsze
Odpowiedz
z dużym wykopem
Świetne opowiadanie Bardzo wciągnął mnie ten świat i wszystko to, co działo się wokół. Zaczęło się niepozornie, a później wszystko nabrało rozpędu.

Odpowiedz
Adelajda Wielkie dzięki <3
Odpowiedz
z dużym wykopem
Helloł

"  – Poszliśmy z Karlem do ośrodka do spraw rozrodu, mówię, że mam wszystkie podania i chcę zgodę na poczęcie. A ta mackowata flądra buczy, że od tego miesiąca tylko klasa B wzwyż ma prawo do rozmnażania się! – Kobieta poczerwieniała na twarzy z oburzenia. " - mamy pierwszą wypowiedź i już tutaj chciałbym się zatrzymać. Najpierw: do środka do spraw rozrodu. Wiem, że kwestie wypowiadana cechuje pewna frywolność oraz swodboda, ale z logicznego punktu widzenia (nawet jak sprawdam na oddechowych pauzach, choć wiem, że nie są one miarodajne), po: "ośrodka" przemyślałbym przecinek. No ale to może moja fanaberia.
Inna kwestia: Jeśli wypowiedź jest dłuższa, wszelkie didaskalia oraz wtrącenia między i podialogowe, tracą na rozmachu. Jeśli już koniecznie chcesz dookreślić jej złosć, proponowałbym od nowego akapitu. Oczywiście jedynynie pod rozwagę.

"– Droga samico ludzkiego gatunku, o numerze selekcyjnym 1640 a13/2309. Z racji niedoboru osobniczego, pomimo tego, że przydzielono cię do klasy C, wychodzę z propozycją wspólnego chowu i pożycia z istotą białkową twojego rodzaju. Załączam przy tym spis majątkowy, predyspozycję biologiczne i oczekiwania we wspólnym życiu. Pragnę przy tym przypomnieć, że glor’bianom przysługują większe ulgi podatkowe, przydziały mieszkaniowe oraz talony na produkty luksusowe. Na obopólnej współpracy możesz więc tylko skorzystać.
" - no to jest po prostu rewelacja. Urzeczonym.

Nie no, kurde, dalej to już w ogóle Black Mirror pełną gębą. Wykurwiste opko. Utonąłem. Na razie zdecydowanie mój faworyt.

Odpowiedz
Canulas Wielkie dzięki, aż miło poczytać i się zarumienić.
Zgubiony przecinek już poprawiony, dialogi też postaram się ogarnąć
Odpowiedz
~sensol 7 m.
z dużym wykopem
bardzo to wszystko ludzkie, mimo że w kostiumie S.F. mam wrażenie, że 12 k znaków jest jak ciasny gorset dla tego opowiadania. musiałaś się streszczać na maxa ale wyszło Ci to bardzo dobrze. nakłułaś ten świat w paru miejscach. to były dobrze wybrane miejsca
Odpowiedz
sensol Dzięki. Owszem, przy limicie znaków muszę się ostro ograniczać i przemyśleć, które fragmenty chcę ukazać. Staram się wybrać samo gęste
Odpowiedz
z dużym wykopem
Kurczę nie jestem fanką S. F czasem coś wrzucę, ale zawsze wersja kinowa nigdy papier. Tutaj mogę szczerzę powiedzieć, że przetrwałam do końca, zaciekawiłaś od początku, czytało się płynnie szybko. Stworzyłaś świetny świat, dobrze oddałaś cechy innych ras, łatwo można sobie ich wyobrazić, z chęcią pochłonęłaby i 300 stron
Odpowiedz
SylviaWyka Bardzo dziękuję Sama też sceptycznie podchodziłam do sci-fi, ale jakoś ostatnio się wciągam. Kto wie, może kiedyś uda mi się coś opublikować
Odpowiedz
Cześć
Sci-fi najwyższych lotów.
Wszystko dograne i dopięte na ostatni guzik.
Bardzo mi się podobało: zamysł jak i wykonanie.
Kawał świetnej roboty
Pozdrowionka
Odpowiedz
Agnieszka Wielkie dzięki
Odpowiedz
Twoje opowiadanie przeszło do drugiego etapu w tej edycji TW, gratulujemy
Zapraszamy do głosowania:
https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?ktg=trening%2

Pozdrawiamy
Zespół TW
Odpowiedz
coś ma
Ten gatunek to całkiem nie mój klimat, ale opowiadanie podoba mi się. Ciekawa wizja, choć... niepokojącą dla ludzi
Odpowiedz
DarkStone Dziękuję
Odpowiedz
z dużym wykopem
Gratulacje ..lubię takie wizje..
Odpowiedz
jacek79 dzięki
Odpowiedz

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.