online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Historia, która miała być zabawna, ale nie jest
<
Wywiady ze zwycięzcami TW #1 - Hiraeth
>

TW #2 - Kino Cekinomanekino

 Postać: Złodziej czekolady

 Zdarzenie: Ulica pełna cekinów.

 Efekt: 60. Wpleć w opowiadanie anegdotkę ze swojego życia

 

 Szukałem marmolady o smaku czosnkowym, robiąc zakupy w jednym z większych marketów, kiedy zauważyłem podejrzanego typa, który kręcił się obok działu ze słodyczami. Wyraźnie sprawdzał, czy nikt go nie widzi, taktownie więc spuściłem wzrok i obserwowałem go tyłem głowy. W pewnym momencie drań wsunął trzy czekolady do kieszeni. To była jawna kradzież. Rozejrzał się w prawo, w lewo i dookoła, po czym ruszył w kierunku wyjścia. Akurat w pobliżu kręcił się niezwykle czujny ochroniarz, więc zagadnąłem do niego i powiedziałem, że byłem świadkiem kradzieży. Ten tylko wzruszył ramionami.

 - To nasz spec od marketingu.

 - Nie rozumiem.

 - Podświadomie zachęcił pana do kupna czekolady.

 - Wcale nie.

 - Przecież ma pan w koszyczku jedną tabliczkę.

 - Wcale jej tam nie wkładałem,

 - Zadziałał pan podświadomie i zgarnął tę czekoladę, dzięki sile marketingu. Proszę się nie obawiać, nasz spec wcale nie ukradł tej czekolady, zaraz wróci i odniesie ją na półkę.

 - Ale on już wyszedł.

 - Co? O cholera! To faktycznie był złodziej.

 Ochroniarz ruszył sprintem w kierunku wyjścia, wywracając kilka osób po drodze. Postałem tam przez chwilę, po czym wsunąłem do kieszeni dwie tabliczki czekolady i udałem się do kasy.

 - Czy można zapłacić kotem? – zapytałem kasjerki.

 - Oczywiście.

 Przysunęła w moją stronę terminal płatniczy. Wyciągnąłem z plecaka kota, który parskał i atakował mnie pazurami, ale zmusiłem go do dołożenia pyska do czytnika. Kot zamiauczał, terminal zapiszczał, po czym rzucił się do ucieczki.

 - Strasznie strachliwe macie te terminale – stwierdziłem.

 Kasjerka wyciągnęła z kieszeni niewielką buteleczkę, po czym oblała się rumieńcem.

 - Pierwszy raz widzę rumieniec w płynie – powiedziałem.

 - Jestem profesjonalistką – odparła, po czym złapała trzęsący się terminal, który zdążył już ze strachu narobić pod siebie. – O, nie udało się. Transakcja odrzucona.

 - Może spróbuję drugim końcem mojego kota.

 - Nie, nie spokojnie. To ten terminal. Widzę, że jeszcze mieli. O, już! Dziękujemy za zakupy i życzymy miłego dnia.

 - Dziękuję i wypierdalaj.

 Kasjerka posłusznie wstała, odeszła i wypierdoliła się na schodach.

 - Może być? – zapytała.

 - Tak, dziękuję.

 Zająłem jej miejsce przy kasie, gdyż była dość mocno kontuzjowana i do wieczora pracowałem jako kasjer.

 Po robocie wyszedłem z marketu i oczom nie mogłem uwierzyć. Ulica była pełna cekinów.

 - Co tu się dzieje? – zapytałem pierwszego lepszego obywatela, który gapił się na to widowisko. Niestety nie doczekałem się odpowiedzi, gdyż był to wyjątkowo dobrze zrobiony manekin. Nagle z wnętrza mojej głowy dobiegł pisk. To oczy zgłosiły awarię, bo wcale nie była to ulica pełna cekinów, tylko manekinów. Teraz wszystko się zgadzało. Mogłem spokojnie wrócić do domu.

 

 

2850 zzs

Liczba ocen: 7
80%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 85

Dodano: 2021-03-31 09:57:58
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW Przypominamy o wrzuceniu linku do wątku https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?id_watku=18
Odpowiedz
Jest sporo szaleństwa, absurdu i dziwnych sytuacji, mam jednak wrażenie, że ciut przydużo tego upchałeś w stosunkowo krótkim tekściku. Widać, że w dziwności pływasz swobodniej niż Otylia w basenie, ale mam głód na trochę bardziej rozbudowane widowisko A i jeszcze mam pytanie: jaką anegdotkę z życia wrzuciłeś w opko? Możesz dowyjaśnić? Pozdro!
Odpowiedz
CptUgluk wszystko jest z życia wzięte
Odpowiedz
fanthomas hah, że też się nie domyśliłem
Odpowiedz
z dużym wykopem
To jest świetne, uwielbiam taki absurd. Widać, że wiesz co robisz, i robisz to naprawdę dobrze
Odpowiedz
Ciekawa anegdotka, barwny żywot prowadzisz, mam tylko nadzieję, że kot przeżył zakupy.
Bardzo mi się podobało dosłowne potraktowanie kilku jakże znanych sformułowań, to taki absurd bardzo przyjemny w odbiorze i poprawiający humor.
Odpowiedz
z dużym wykopem
Przednie! Pokręcone, że aż miło Trzeba mieć talent, żeby w tak absurdalnej fabule, wszystko tak pięknie posklejać
Odpowiedz
z dużym wykopem
Dobre
Odpowiedz
z wykopem
Motyw z rumieńcem powinien trafić do kanonu lektur. Co śmiechłem tutaj, to je moje już.
Odpowiedz
z wykopem
Dziwne, miejscami nawet świetne. Trochę mam wrażenie, że chciałeś zaakcentować gatunek poprzez natłok nierealności, ale wyszło zacnie... choć krótko.
Odpowiedz
Zapraszamy do głosowania!
https://www.t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?ktg=treni

Pozdrawiamy
Zespół TW
Odpowiedz
z dużym wykopem
Poziom absurdu chyba nieosiągalny dla zwykłych śmiertelników. Humor przedni, a powiedziałbym nawet iż zajebisty
Odpowiedz
Fajne, lekkie i dość zaciekawiające nawet
Dobrze piszesz. Wyszło ok
Pozdrowionka
Odpowiedz
*Ritha 6 m.
z dużym wykopem
Powiem Ci, że świetny absurd, bardzo mi się podobało, czytałabym dalej
Odpowiedz
Kurde, aż nie wiem, w którą stronę pójść
Dziwnie, że aż nie lubię, a z drugiej strony tak dosłownie, że aż świetnie. Poza tym genialne operowanie absurdem, który tak podany robi się... normalnością. Wcale nie dziwną. Konwencja, której nie lubię, ale operowanie słowem i celność dosłowności bajka
Odpowiedz
Dziwne, krótkie. Może gdyby to rozwinąć, to kto wie 🙂
Odpowiedz

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.