online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
Kohorta wzgardzonych kochanek (2) - codziennostrzał
<
TW #2 - Na wojnie nie ma jeńców
>
Tagi: #codziennostrzał #tw #MHSchaefer #kochortawzgardzonychkochanek #Arahiona #Bahadir #Adomaxis #fantasy #fantastyka

Kohorta wzgardzonych kochanek (1) - codziennostrzał

 Numer jeden Arahiona

 

 Dzień 1

 #codziennostrzał #tw

 

  Klatka ciągnięta przez konia podskoczyła wysoko, przez co głową odbiłam od podłoża. Instynktownie chciałam podnieść rękę, żeby potrzeć bolące miejsce, jednak mięśnie odmówiły posłuszeństwa. Świadomość wracała powoli, słyszałam jedynie krzyki, hałas i charakterystyczny dźwięk uderzających o siebie mieczy. Próbowałam się skupić i przypomnieć jak u diabła znalazłam się w takiej sytuacji, ale podchodzące do gardła wnętrzności będące reakcją na odór błota wymieszanego z fekaliami i krwią skutecznie odwracały uwagę zdolnościom logicznego myślenia. Uchylenie powiek stanowiło nie lada wysiłek, który przypłaciłam bólem głowy w reakcji na drażniące światło. Kiedy już oswoiłam oczy z jasnością, dostrzegłam żołnierzy Bahadira walczących z przeciwnikami ubranymi w czarnozielone mundury.

 Obserwowałam przebieg wydarzeń, nie śmiąc nawet marzyć o ratunku. Po tym, co zrobiłam, nie mogłam wrócić do pałacu płaczu, jak zwykłyśmy nazywać, go z dziewczynami. On nigdy nie wybaczał zdrady, nawet tym, którymi już się znudził. Obserwowałam, jak ostatni z podwładnych Bachandria pada przeszyty mieczem przeciwnika i nawet wrodzony pesymizm nie mógł powstrzymać nadziei, która zasiała swoje ziarno w naiwności.

 – Otwórzcie klatkę – powiedział dowódca, zdejmując hełm. Kiedy ręce żołnierzy zacisnęły się na ramionach, poczułam ból i wiedziałam, że niedługo pojawią się siniaki, jednak były one w tej chwili najmniejszym problemem. Brązowe kręcone włosy, czarne oczy i ogromna postura, to wszystko w nieznajomym, niemalże krzyczało, że już go gdzieś widziałam.

 Po wyciągnięciu z klatki żołnierze puścili mnie, lecz mięśnie były jeszcze zbyt słabe, by utrzymać ciężar ciała. Upadłam, zachłystując się błotem, lecz czyjeś ręce szybko mnie podniosły.

 Ociekałam błotem, miałam poszarpaną suknię i na pewno nie jednego sińca. Podczas gdy próbowałam przypomnieć sobie, skąd go znam, obleśny wzrok nieznajomego, niezrażony prezentowanym widokiem czujnie oceniał swój łup wojenny. Kiedy poczułam na piersi bolesny uścisk jednego z żołnierzy, przypomniałam sobie, kim jest, stojący naprzeciwko mężczyzna.

 – Mały z niej brudasek, ale jak się ją wykąpię z dwa razy, powinna się do czegoś nadać. Jak sądzisz panie? – zarżał. Czułam jego nieświeży oddech przesiąknięty zgnilizną, jednak to nie on sprawiał, że poczułam nieopanowany strach. O nie. Chodziło, o to w czyje łapy właśnie wpadłam. Widywałam go podczas przyjęć i spotkań biznesowych, podczas których towarzyszyłam ojcu. Nazywał się Adomaxis i nie zwiastował niczego dobrego. Tak naprawdę, było tak źle, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie mogłabym wrócić do klatki, z której mnie wyciągnął i błagać Bahadira o wybaczenie.

 – Zabierzcie ją do zamku, niech Cewar się nią zajmie. – Po tym, jak ojciec przehandlował mnie w zamian za pokój z Bahadirem, myślałam, że już nigdy nie będę czuć tak mocnego strachu, jak w tamtej chwili, ale nawet nie wiedziałam, jak bardzo się myliłam.

 Nie będąc w stanie zrobić kroku i zdana na łaskę Adomaxisa bałam się o wiele bardziej, ale wtedy nawet nie wiedziałam, że prawdziwy strach dopiero poznam i otuli mnie niczym kołdra, za którą oddałabym wszystko, kiedy klęczałam naga i przemarznięta na kolanach w jego lodowym zamku. I tak oto stałam się najpierw pokojówką, następnie kochanką, a potem byłą Adomaxisa. Czy byłam pierwszą? Nie. Przede mną była niejedna i niejedna była po mnie, ale właśnie wtedy poprzysięgłam, że już nigdy więcej nie będę czuć, tego wżerającego się w skórę strachu.

 

 Dołącz do nas na:

 https://t3kstura.eu/

 

 

 "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

 

 Kohorta wzgardzonych kochanek (2) https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 

3842 zzs

Liczba ocen: 2
68%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~MHSchaefer
Kategoria: fantastyka

Liczba wejść: 49

Opis:

Miało wyjść pół strony, a wyszło jak zawsze...

Dodano: 2021-04-09 16:21:45
Komentarze.
z wykopem
Podoba mi się bardziej niż Twoje ostatnie TW, dlatego że nie ma syndromu "wyrwania z większej całości", choć nie zdziwiłbym się, gdyby częścią większej całości było.

Gdzieś tam Ci się zaplątała niepotrzebna kropka w dialogu i w jednym czy dwóch miejscach można wyciąć nadmiar dookreśleń, ale całość obrazowa i bardzo na tak.
Podoba mi się melodyka użyta w dłuższych zdaniach, to nie takieproste, a tutaj zagrało.
Odpowiedz
Canulas muszę przyznać, że lepiej czuję się w długich tekstach, w których mogę pokombinować, rozwinąć wątki i trochę namieszać, ale muszę mieć floow, żeby takie coś pisać. Dlatego pomyślałam o czymś mniejszym, co pozwoli mi pisać codziennie, albo prawie codziennie i nie zardzewieć, a jednocześnie czymś, co będzie można kontynuować i czytać bez konieczności znajomości poprzednich fragmentów. I tak powstała właśnie "Kohorta wzgardzonych kochanek". Czy się uda to jakoś fajnie kontynuować? Zobaczymy, niemniej jednak taki jest plan.

Dzięki za wskazówki, jak widać nad techniką wciąż pracuję, ale i tak jestem już z siebie dumna.
Odpowiedz
Hej,
drobiazg na początek:
"...Otwórzcie klatkę. – powiedział dowódca,..." - po "klatkę" bez kropki.

Ogólnie - fajnie zarysowana sytuacja. Koniec - bardzo szybko poprowadzony. Ja nie jestem pewna, czy ciekawiło by mnie, gdyby następna część była kontynuacja życia bohaterki, jeśli już teraz wiem, że była pokojówką, kochanką a potem byłą. No chyba, że dalsza opowieść będzie o tym, co się z nią działo, jak już się rozstała z Admoaxisem.

Poza tym opowiadanko wyszło bardzo zgrabne i widać, że jest starannie napisane i dopracowane

Pozdrowionka
Odpowiedz
Agnieszka ogólnie to myślałam o przedstawieniu historii wielu kochanek Adomoaxisa zwieńczonych ... no może to czym zwieńczone będą na razie zostawię dla siebie.🤔 Tak żeby się to dało czytać bez konieczności znajomości poprzednich historii.

Dzięki za uwagi. Swoją drogą ciągle obiecuję sobie, że poczytam trochę o technice pisania dialogów i jak widać ciągle jutro jest lepsze od dzisiaj na dopracowanie dialogów.🤫
Odpowiedz
MHSchaefer rozumiem, poszczególne historie jego kobiet mogą być istotnie ciekawe
Zatem, zobaczymy co dalej

Odpowiedz
Numer jeden hm 🤔 może będzie więcej, będę zaglądać. Dobrze się czyta, płynnie, szybko Znany motyw, ale ładnie ubrany w słowa
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
z wykopem
Brzmi jak prolog, zaciekawiło mnie przedstawienie, wręcz zaspoilerowanie, że koneic końców została jego byłą, a nie np. ukochaną, jak mogłoby się to potoczyć na podstawie syndromu sztokholmskiego etc. Zaciekawiło. Nie ma tu też chaosu, który miejscami wdzierał Ci się w narrację w innych opowiadaniach. Sam konkret, fajnie ukazana scena.
Odpowiedz
Ritha prawdopodobnie efekt usunięcia konta na wattpadzie i zaprzestania czytania tamtejszych opowiadań. Ostatnio nawet ponownie założyłam konto, ale jakoś tak nie mogłam znaleźć nic do czytania, chociaż nie ukrywam, że kilka naprawdę dobrych powieści w całej mojej wattpadowej karierze tam znalazłam.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
MHSchaefer o proszę, w takim razie wyszło na dobre

Odpowiedz
No, ciekawe, potwierdzam to, co mówili przedmówcy - fragment wygląda jak zaczątek czegoś większego. Idę dalej, zobaczymy, co to będzie z tą schwytaną biedaczką.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.