online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
Barry Łotter i Poczta Rozczarowania
<
TW#2 Zasadzka
>
Tagi: #codziennostrzał #tw

Pan, Ta i jej ryj (1) - codziennostrzał

   Dzień 1

   #codziennostrzał #tw

 

 – Gili, gili, gili. – Zwinne palce biegały po delikatnej skórze mężczyzny. – Boże! Przestań, nie wytrzymam – chichocząc, tarzał się wśród soczystych traw, walczył z zadawanymi sobie łaskotkami. Leżąc na plecach, zgiął się w pół. Rękoma podciągnął nogi do ust. Przystawił wargi do uda i wypuścił powietrze. Donośny odgłos popierdywania spłoszył kilka ptaków z pobliskiego zagajnika. Atletyczny młodzieniec zerwał się na nogi i ruszył pędem za pierzastymi uciekinierami, pokrzykując do nich radośnie. Wbiegł na wzgórze. Na szczycie położył się na ziemi, a następnie sturlał po stromym oraz wyboistym zboczu. Chichranie dobiegające z jego krtani, po pierwszym napotkanym kamieniu, zastąpiły jęki i bolesne wrzaski. Gdy wytracił prędkość u podnóża, poobijany i obolały spojrzał z utęsknieniem w niebo. Falujące, wonne zioła muskały kojąco nagrzaną oraz posiniaczoną skórę.

 Lewą ręką dotknął swego torsu, palcami zaczął wodzić po żebrach.

 – Jedno, drugie...ehhh – westchnął z tęsknotą. Wtem ostatnie ciepłe promienie chylącego się ku końcowi lata, spływające na nagie ciało mężczyzny zostały odcięte. Leżąc, odchylił głowę do tyłu. Nie spodziewał się, że będzie mu dane kolejny raz zobaczyć tę pokrętną mordę.

 – Tfego tak się tfiefysz, baranie? – parsknęła wzgardliwie przeżuwająca baba. Kobieta stała nad nim w rozkroku, doskonale widział jej sterczące kłaczory, które ukrywała pod obrzydliwą sukienką z zeschłych traw i patyków.

 – Boga nie ma! – Wypluła małą kosteczkę – Odszedł! – Pstryknęła nad jego głową palcami. – I chuj z tego dalej, Adaś! – Wytarła tłuste usta przedramieniem, by następnie wytrzeć rękę w obwisłe cycory.

 – Widzę, że dalej żresz... ukochana – skwitował zachowanie Ewy i nie przejmując się jej wrednym charakterem, ani jadowitym językiem, ani nadwagą spojrzał rozmarzony, stukając palcami po brzuchu, na konar najbliższego drzewa.

 

   Dołącz do nas na: https://t3kstura.eu/

   "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu

2161 zzs

Liczba ocen: 5
78%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Ogonisko
Kategoria: inne

Liczba wejść: 58

Opis:

Dzień pierwszy, pewnie ostatni

Dodano: 2021-04-10 00:36:36
Komentarze.
z wykopem
Jezu, jaka "Efcia". Obrazowe, obrazowe. Rysa na życiu w raju.

Na dole stroni jest zakładka:Pomoc, a dalejialogi. Warto obadać, bo Ci szwankuje zapis, a zasady są do ogarnięcia w dwie minutky
Odpowiedz
Canulas fug, wiedziałem, że pomoc jest gdzieś blisko
Odpowiedz
z dużym wykopem
Bardzo sympatyczny tekst. I ta nieźle opisana błoga radość. Aż też miałam ochotę sturlać się ze zbocza góry
Odpowiedz
Hiraeth zastrzegam, że za powstałe urazy nie odpowiadam
Odpowiedz
z dużym wykopem
Moje wyobrażenie Ewuni nieco się różni od tego, co nam tu zapodałeś
Wyśmienity tekścior
Pozdrowionka

Odpowiedz
Agnieszka dziękuję i pozdrowienka także
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
z wykopem
A ja coś powiem o przecinkach, bo przecinki Ci latajooo wte i wewte! I kropki gdzieniegdzie.

– Gili, gili, gili[.] – Zwinne palce biegały po delikatnej skórze mężczyzny.
chichocząc[,] tarzał się wśród soczystych traw
Leżąc na plecach[,] zgiął się w pół
ruszył pędem, za pierzastymi uciekinierami - tutaj niepotrzebny przecinek
Wtem ostatnie ciepłe promienie, chylącego się ku końcowi lata - tutaj też niepotrzebny
Stojąc nad nim w rozkroku[,] doskonale widział jej sterczące kłaczory
– Widzę, że dalej żresz...[spacja]ukochana

No i tak na szybko tyle, a scenka fajna i babiszon tyż elegancki
Odpowiedz
Ritha i takiej Ricie, za takie rady jestem gotów na przyszłą Wielkanoc upiec baranka Dziękuję
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Ogonisko
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Ogonisko oj, mam potluczony telefon,czasem za szybko wysyła.
Hahaha, oj bo Ci to przypomnę w Wielkanoc 😄
Odpowiedz
A ja przychodzę z nowiną, że nie umisz Pan stosować imiesłowów przysłówkowych, trza to naprawić.
Przykłady:
"Lecąc w dół odgłosy radości, po pierwszym napotkanym kamieniu, zastąpiły jęki i bolesne wrzaski" - odgłosy radości leciały w dół i napotkały kamień? Raczej bohater, który leciał wydawał te odgłosy, ale z tego zdania wynika zupełnie inna treść;
"Stojąc nad nim w rozkroku doskonale widział jej sterczące kłaczory" - z tego zdania wynika z kolei, że Adam sam nad sobą stał w rozkroku i widział czyjeś kłaczory - wychodzą z tego zupełnie niezamierzone śmieszności i nielogiczności, więc przyjrzyj się temu.
A tu wspomniany poradnik o dialogach: https://t3kstura.eu/Pomoc/dialogi.php
Poza tym, całkiem w porządku. Może nie było dla mnie jakieś mocno zaskakujące, natomiast było lekkie i z humorem, i to wystarczy, żeby się podobało.
Odpowiedz
alfonsyna widzę, że możliwość otrzymania pieczonego baranka działa xD Dzięki za rady alfonsyna!
Odpowiedz
z wykopem
Przyjemnie się czytało, trochę zabawne, trochę groteskowe, takie swojskie 🙂
Odpowiedz
Adelajda bardzo się cieszę Dzięki Adelajda, za przeczytanie
Odpowiedz
No, zaczęło się obiecująco. Ciekawy jestem dalszych przygód, ale z drugiej strony, czytając opis Ewy, trochę się obawiam. Ale co tam, pójdę dalej, jeśli będzie gdzie
Odpowiedz
CptUgluk I ch*j, po trzech dniach, dalej nic nie dodałem. Dziękuję Cpt i przepraszam xD
Odpowiedz
Ogonisko Bywa i tak! Proszę i nie ma za co
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.