online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
(cod-01) — Troll
<
#(Cod-02) — Stara szkoła musi w końcu umrzeć
>

E.P. & Mały Boo — "Piętro"

 W poprzednim odcinku:

 

 "E.P. wystawał pod wejściem, upocony jak gówno w Wielkanoc. Oczywiście samo porównanie miało mniej sensu niż mysi okruszek, ale jemu — przypomnijmy, Earlowi Pickertonowi — wyprawiało we łbie galimatias".

 – W PEWNYM TAJEMNICZYM WIELOPIĘTROWCU, DWÓCH CHARYZMATYCZNYCH BOHATERÓW, ZA KTÓRYMI ŚWIADOMY CZYTELNIK PÓJDZIE, CHOĆBY W OGIEŃ... –

 

 "...przeczytał dokładnie napis jeszcze raz:

 Na spalonych koszach siedzieliśmy w czworo. Spytaj, spytaj, spytaj, gdzie jest dziesięcioro".

 A potem przeczytał od tyłu.

 Dziesięcioro jest gdzie, spytaj, spytaj, spytaj. Czworo w siedzieliśmy koszach spalonych na".

 – ...STANIE NAPRZECIW TAJEMNICZEJ ZAGADKI, KTÓREJ ZAGADKOWA TAJEMNICZOŚĆ ZŁOŻY SIĘ CIENIEM PRADAWNEGO ZŁA NA ICH UTRUDZONYCH, BOHATERSTWEM KARKACH... –

 

 " — Jedna martwa. Gołe cyce. Gacie rozmiar dentystycznej nici. Zajebana pod koniec pacierza.

 — Umarła w modlitwie?

 — Zajebana na amen".

 – ...A TRUP ŚCIELE SIĘ TAK CZĘSTO, ŻE AŻ GĘSTO... –

 

 "— Nie. Jest napisany kredką, detektywie Earl, a więc znajduje się: "Na". Czemu nie masz jednego buta?

 — Nie spytasz czemu jednego mam?"

 – ...GDZIE TAK STRASZNO, ŻE AŻ BRRRRR –

 

 "— Byle nie przez ten żółty dywan".

 – WARTKA AKCJA, PEŁNA DRAMATYCZNYCH ZWROTÓW AKCJI, W KTÓREJ AŻ ROI SIĘ OD ZWROTÓW AKCJI, BEZUSTANNIE WYSTAWIAJĄCA PULS CZYTAJĄCEGO CZYTELNIKA NA KARDIOLOGICZNY ROLLERCOASTER!!! –

 

 " ...jak jest na piętrze, Mały Boo?

 — Wyżej niż tu, plus..."

 – UPIORNY HOTELO-MOTEL, W KTÓRYM PRAWA FIZYKI ZDAJĄ SIĘ NIE DZIAŁAĆ, JAK NALEŻY, CHOĆ W PODANYM POWYŻEJ PRZYPADKU AKURAT DZIAŁAJĄ BARDZO DOBRZE... –

 

 "— Zaraz wchodzę, zaraz wchodzę, będę leżał na podłodze!"

 – ...A NIEBEZPIECZEŃSTWO CZYHA NAWET W ZEWNĘTRZNYM WNĘTRZU WEWNĘTRZNEGO NAZEWNĄTRZ –

 

 PERŁA Z TEKTURY – NADDORODNY PO ZIMIE – CANULARDO: PREZENT-CHUJE

 E.P. & MAŁY BOO — "PARTER": https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 – CZYTAJ JEDYNIE PRZY ZAPALONYM ŚWIETLE SŁONECZNEGO DNIA, COROCZNYM WYPALANIA ŁĄK LUB W OTOCZENIU SĄSIEDZKIEGO POŻARU –

 

 

 E.P. & MAŁY BOO — "PIĘTRO"

 

 Schodami weszli na piętro, gdzie przywitał ich wąski korytarz pełen różnych drzwi.

 "Dzień dobry, panom. Jak się panowie mają tego dnia?"

 Earl zapytał niewielkiego Boo, czy on też to słyszy?

 — Niewielki Boo, czy ty też to słyszysz?

 Tamten skinął.

 — Skinąłeś, więc słyszysz, Boo.

 Boo skinął.

 — Uważasz, że to skąd?

 — Nie.

 Robiło się coraz dziwniej. Na białej ścianie wisiał ogromny obraz, przedzielony czarną farbą na czworo pomniejszych. Tajemniczy artysta wszystkie sceny zadedykował tematom bliskim polowaniu.

 — rączy jeleń skaczący.

 — dwulufowe oczy strzelby wyzierające z pobliskich krzaczorów.

 — rączy jeleń leżący.

 — kolana rączego jelenia przyrządzone w zalewie octowej.

 W tak trudnych chwilach Earl Pickerton miał w zwyczaju wracać wspomnieniami do najmilszych chwil. Bezpieczeństwo oraz azyl ponad wszystko.

 — Ale ta z parteru niezła była co? Gorąca, że tylko patrzeć, jak tam zaraz przycwałuje jakiś hobbit i będzie chciał wrzucić pierścień.

 — Nie miała łba. — Nie bez racji zauważył Boo.

 Tymczasem płynący korytarzem głos ponownie spytał o samopoczucie. Earl Pickerton – wciąż w tylko jednym bucie na tylko jednej nodze i z bosą drugą – podrapał brodatą twarz.

 — Chyba idzie z jakiegoś nieopodal. Rozpoznajesz?

 Mały Boo nacisnął klamkę najbliższych drzwi. Numer nad nimi był tak tajemniczy, że zdradzę jedynie, że kilkucyfrowy. I że mogła tam znajdywać się dwójka oraz trójka. I że nie było więcej, a dwójka pierwsza. Więcej nie.

 — Dawno.

 — Dawno słyszałeś, czy dawno nie słyszałeś? — dopytał Earl.

 — Dawno już tu jesteśmy — odparł Boo, szarpiąc bez skutku klamkę drzwi kolejnych. Po chwilowej ciszy wewnątrz rozległ się ostry dla ucha rwetes.

 — Chyba coś spłoszyłem. — Trzyliterowy malec konspiracyjnie szepnął. Następnie dodał "psssttt", żeby konspiracyjny szept wbił wyższy level.

 To był doskonały moment, żeby zadrwić.

 — Nie licząc tych setek dziewczyn, gdy wałęsaliśmy się po klubach?

 Uraziło to konusa Boo. Jednak jako profesjonalista wysokiego szczebla pozostał w obrębie szeptu.

 — Pssst, co? Pssst, o czym ty pierdolisz? Jakich dziewczyn, pssst?

 E.P. nie szeptał, ale też nie krzyczał. Ostentacyjnie złapał się pod boki, demonstrując nad kompanem wyższość nie tylko wzrostową.

 — Lubię cię mój ty mały Boo, ale gdyby epidemia przenoszona drogą płciową zabijała 99 und 99 koma ludzia, ty byś rączo hasał po lasach i polach, jak tamten jeleń z pierwszego obrazka.

 "Jesteście."

 Obaj spojrzeli na niewielki głośnik, który ktoś nieudolnie próbował ukryć za parapetową rośliną. Może by się nawet i udało, gdyby go nie postawił za kaktusem.

  E.P. pomachał, co wzburzyło niewielkiego Boo.

 — Tłumaczyłem ci. Machasz oku kamery, słuchasz dźwięków płynących z głośników. W telewizorach nie są uwięzieni mali ludzie.

 — Ty tu jesteś specem od electro.

 "Przybyliście na wezwanie. Znaleźliście mnie."

 — Ja tu jestem specem od wszystkiego, Dokładnie. Od Wu-Szy-Stkie-Go.

 "Nie przeczę. Jestem pod wrażeniem" — intonował głośnikowy głos. — "Jesteście pierwszymi, którym udało się mnie w końcu znaleźć".

 — Nie, nie, nie. — Earl pokręcił głową. — Ty technika, ja destrukcja, man. Starski i Hutch. Tango oraz Cash. Wiesiek hydraulik z Nubiry w Kombi i...

 — Wolę przykłady z bajek, jeśli już.

 "Halo, koledzy. Słyszycie, co do was mówię?"

  — Z bajek? Proszę bardzo. No to, eee, Kapciopropan oraz Buciorbutan. Może być?

 "Skupcie w końcu się!"

 — Skupuje to się butelki na skupie albo materia w kosmosie. Czego chcesz?

 "Musicie mi pomóc" — zaskrzeczał głos bardzo po radiowemu. Z dużą dozą kszsz-kszz oraz bzzz-bzzzy.

 Spojrzeli na siebie. To znaczy E.P. obejrzał połać ściany nad niewielkim Boo. Boo zaś przyjrzał się wahadłu, o jakim nie śnił nawet Allan Poe, pisząc swoją "Studnię i Wahadło". W końcu niemoc przerwał konus Boo.

 — W czym pomóc? Co to znowu za przygłupi quest dla nas szykujesz o ukryty za drzwiami enpecu?

 "Już myślałem, że nie zapytacie".

 — Do rzeczy — ponaglił Boo. — Czego chcesz?

 "Skipować intro, czy pełniachne story?"

 — Skipuj.

 "Okradł mnie murzyn, który należał do murzyńskiego gangu".

 W akurat tym konkretnym korytarzu nie było nad głową pogodnego nieba, więc E.P. ostentacyjnie przewrócił oczami pod banderą wysoko zawieszonego sufitu, pokrytego niebieską emulsją.

 — Czarny należący do gangu. Uuuuu, zróbmy chwilę przerwy, by ochłonąć po tej niespodziance.

 "To nie moja wina. Ja tego wszystkiego nie wymyślam".

 — Wiem, wiem — odparł E.P. z autentycznym zrozumieniem w głosie. Następnie zwrócił się... prościutko do mnie. — Ty tłusta kurwo, idź w końcu spać, bo jest wpół do drugiej!

 Przyznam szczerze, że zrobiło mi się troszeczkę nieswojo.

 — Dobra. — E.P. ewidentnie wziął sprawy w swoje ręce. — Pomożemy ci, ale wpierw odpowiesz na dwa proste pytania. Układ?

 "kszz-kszzt, aż dwa?"

 — Tak, dwa. Odpowiesz na dwa pytania lub chuj ci w węzeł.

 Głos przewrócił oczami po radiowemu, brzęcząc przy tym coś w stylu: "kszszzy-kszzyy-wam w dupę-szttycz... Następnie burknął, że dobra.

 E.P. zabrał się do pytań z entuzjazmem.

 — Pierwsze. Gdzie jest łeb tej bezłbowej baby.

 "Tej martwej dechy?"

 — Bez przesady. Nie była taka płaska.

 "Bzdura" — zabrzęczał głos. — "Mogła robić za model na ogólnoświatowym kongresie płaskoziemców".

 Radykalne poglądy głośnika na temat estetyki kobiecego piękna zbiły trochę Earla z pantałyku.

 — Noo... więc gdzie ten łeb?

 "Nie wiem. Następne pytanie".

 — Aaa, tak. Jakim sposobem udało ci się dostać do...

 — E.P.!

 — Co, niewielki Boo?

 — Nie ma, kurwa, żadnych mini ludzi!

 Na twarzy E.P. momentalnie zakwitł pełnogębny uśmiech.

 — Mówisz, Boo?

 "Kszss-szst, ksztyysz. Pomożecie mi?"

 — Jak znam cholerne życie, to musimy tarabanić się na drugie?

 "I to jest z kolei ta bardzo zła wiadomość." — Tym razem bez żadnych dziwnych brzdęków odparł głos.

7984 zzs

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Canulas
Kategoria: groteska

Liczba wejść: 88

Opis:

Dodano: 2021-04-12 02:30:45
Komentarze.
Wow, przybędę... Jak wstanę...
Odpowiedz
Agnieszka przybądź
Odpowiedz
Canulas no, to przycwałowałam

"— Lubię cię mój ty mały Boo, ale gdyby epidemia przenoszona drogą płciową zabijała 99 und 99 koma ludzia, ty byś rączo hasał po lasach i polach, jak tamten jeleń z pierwszego obrazka." - piękne

" — Skupuje to się butelki na skupie albo materia w kosmosie. Czego chcesz?" - to o kosmosie bardzo mnie rozczuliło

""Mogła robić za model na ogólnoświatowym kongresie płaskoziemców" - hehhehe

Bardzo w deche. Wykwintna to była lektura na dobranoc
Pozdrowionka










Odpowiedz
*Canulas 29 d.
Agnieszka takie luźne w założeniu. Wiem, że część "towarzystwa" się odbije. Ważne, żeby chociaż jednej osobie poprawiło humor
Odpowiedz
Canulas mam wrażenie że znów się nie przyłożyłeś i napisałeś to na szybko. A szkoda, bo mogło wyjść coś fajnego i z humorem. Liczę w końcu na pełnoprawny tekst w tych klimatach.
Odpowiedz
fanthomas, bo ja wiem. Napisał szybko, fakt, ale zamiar wykonalem, więc najwidoczniej nie jest on adekwatny gatunkowo lub po prostu chujowy, ale nie jest przypadkowy.
Takie miało być, więc najwyraźniej rozjeżdżamy się w oczekiwaniach albo niedomagam, jeśli idzie o rozumienie gatunkowego rdzenia 🤷🏻‍♂️
Odpowiedz
*napisałem
Odpowiedz
" Mały Boo nacisnął klamkę najbliższych drzwi. Numer nad nimi był tak tajemniczy, że zdradzę jedynie, że kilkucyfrowy. I że mogła tam znajdywać się dwójka oraz trójka. I że nie było więcej, a dwójka pierwsza. Więcej nie." - mój najulubieńszy fragment! O Boże, nigdy w życiu nikt by się nie domyślił, co to za numer, główkowałam nad tym z godzinę, bez kitu, na szczęście jestem niezłym detektywem i już wszystko wiem, ale nie powiem, żeby inni też mieli szansę dostać szału od trudów tej zagadki. PS. "znajdować" zamiast "znajdywać";
A mnie się podobało, wywindowało nastrój bardzo, bardzo, pasuje mi taki humor, w sumie to nie ma tam chyba nic, co by mi nie pasowało. Długo trza było czekać, ale było warto!
Odpowiedz
alfonsyna pod Bogiem Ci tutaj piszę, to było chyba po 1 w nocy, gdy wpisywałem "znajdywać" i zmieniałem na znajdować, a potem znowu. I wiesz co, cały czas w tle widziałem Twój avatar. I tak, 50% - spierdolę czy nie. No i się okazało, że tak
Odpowiedz
Canulas hahaha no cusz, przez wzgląd na późną porę być może zostanie Ci to wybaczone, ale w loteriach widocznie Ci się niezbyt szczęści!
Odpowiedz
*Ritha 24 d.
To nie Hycli miałam czytać tylko to! Pomyliły mi się tytuły...

""— Byle nie przez ten żółty dywan".
– WARTKA AKCJA, PEŁNA DRAMATYCZNYCH ZWROTÓW AKCJI, W KTÓREJ AŻ ROI SIĘ OD ZWROTÓW AKCJI, BEZUSTANNIE WYSTAWIAJĄCA PULS CZYTAJĄCEGO CZYTELNIKA NA KARDIOLOGICZNY ROLLERCOASTER!!!" - jakby to Marok pisał (czyli, że jest zawartość bizarro w bizarzrze)

PERŁA Z TEKTURY – NADDORODNY PO ZIMIE – CANULARDO: PREZENT-CHUJE
E.P. & MAŁY BOO — "PARTER"

Wiesz co, fajnie czytać, jak dałeś się ponieść, jak poszedłeś bez hamulców, naprawdę przyjemne doświadczenie czytelnicze, biorąc od uwagę, że zwykle ważysz każde zdanie i wkładasz we wszystko dopracowaną, koronkową perfekcję, a tu po prostu szaleństwo Super Wklejam i czytam część właściwą, zw
Odpowiedz
*Canulas 23 d.
Ritha o racja, czasem się uwikłam w mądralowanie i kupsko
Odpowiedz
*Ritha 24 d.
z dużym wykopem
Co to jest rączy jeleń? Brzmi jak leśny jeleń, poręczyciel w międzyleśnej kasie zapomogowej, gdzie bankierem jest zając. Idźmy dalej.

Obaj spojrzeli na niewielki głośnik, który ktoś nieudolnie próbował ukryć za parapetową rośliną. Może by się nawet i udało, gdyby go nie postawił za kaktusem. teraz mi się zwizualizowało kartonowe entourage, kupuję taki klimat

" — Tłumaczyłem ci. Machasz oku kamery, słuchasz dźwięków płynących z głośników. W telewizorach nie są uwięzieni mali ludzie.
— Ty tu jesteś specem od electro.
"Przybyliście na wezwanie. Znaleźliście mnie."
— Ja tu jestem specem od wszystkiego, Dokładnie. Od Wu-Szy-Stkie-Go.
"Nie przeczę. Jestem pod wrażeniem" — intonował głośnikowy głos. — "Jesteście pierwszymi, którym udało się mnie w końcu znaleźć".
— Nie, nie, nie. — Earl pokręcił głową. — Ty technika, ja destrukcja, man. Starski i Hutch. Tango oraz Cash. Wiesiek hydraulik z Nubiry w Kombi i...
— Wolę przykłady z bajek, jeśli już.
"Halo, koledzy. Słyszycie, co do was mówię?"
— Z bajek? Proszę bardzo. No to, eee, Kapciopropan oraz Buciorbutan. Może być?" - hahaha, cały fragment boski

" — Tak, dwa. Odpowiesz na dwa pytania lub chuj ci w węzeł" w kontekście radia boskie
"Mogła robić za model na ogólnoświatowym kongresie płaskoziemców" - hahaha

Super, Can, brakowało mi uśmiać się , czytając, dziękować. Łap wy-kopy :3
Odpowiedz
*Canulas 23 d.
Ritha osz Cię chuj, czytałem komenta jakoś o 13 rano albo nie wiem, ale rano i uwaliłem się spać. Tak więc odpisuję, a w tym odpisywaniu niezwykle dziękuję. Miło mnie.
Odpowiedz
*Ritha 22 d.
No dobrze, dobrze, po prostu odpisywanie zaczęło Cię przerastać, nazwijmy rzeczy po imieniu tak się zaczyna a potem się jest Marokiem, który odpisywał Adelajdzie dopiero jak mu bocznym kanałem trukałam, że lufa w niego wycelowana Adelajdzia jest
Odpowiedz
*Canulas 22 d.
Ritha eeee, nie kce być Marokokiem
Odpowiedz
*Ritha 22 d.
😄
Odpowiedz
~CptUgluk 18 d.
"Gorąca, że tylko patrzeć, jak tam zaraz przycwałuje jakiś hobbit i będzie chciał wrzucić pierścień"
Jeszcze parę, ale nie będę tu wklejał wszystkiego.
Dziwaczne i z humorem, wyczuwałem momentami Pratchettowskie nutki. Nie wiem, jak głęboko jest to zanurzone w bizarrycznych wodach, ale mam spostrzeżenie, że Twój tekst nie wywala od razu z siodła naporem dziwności. Ty tę dziwność i absurd dozujesz po trochu, przez co łatwiej wejść w klimat. Jednak wrzucasz też po kawałku i człowiek nie wie co dalej będzie z Boo i tym drugim Czy to jedna z pięćdziesięciu sześciu rozgrzebanych serii, czy raczej takie miniatury bez konkretnego planu kontynuacji?
Odpowiedz
*Canulas 17 d.
CptUgluk Taaam to nie ma planu kontynuacji, co nie znaczy, że samej kontynuacji nie będzie. Tutaj: Hej przygodo
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.