online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
Sekretne życie Tommelise
<
Ptakowie niebiescy. Tryptyk z lotu ptaka do stóp
>

w sieci

 zagrzebani w szarości wygrzebani z liści

 martwego już pokłosia odeszłego lata

 w marzeniach o miłości czasem nam się przyśni

 by jak ten liść na wietrze w jasną przestrzeń wzlatać

 

 i pijemy za błędy bo tak przełknąć łatwiej

 brnący w pijanym widzie do samej niedzieli

 chowamy się w ciemnościach w ucieczce przed światłem

 łeb wsadzony w monitor by życiem się dzielić

 

 na kolanach zbieramy kasztany na szczęście

 odwróceni gdzieś tyłem do wschodu nad ranem

 o zachodzie piszemy jakieś kiepskie wiersze

 

 w nich wymówki naiwne że życie kochamy

 potem wiercąc się w łóżku zasypiamy wreszcie

 w snach znowu wzlatujemy by zbudzić się samym

Liczba ocen: 3
87%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 41

Opis:

Dodano: 2021-04-14 19:34:40
Komentarze.
*Canulas 28 d.
z dużym wykopem
Naprawdę ładne. Zapewne za melodyjnością tej kompozycji kryje się jakaś nazwa, ale jestem zbyt niedouczony, by o tym, wiedzieć.
Naprawdę — zwłaszcza dwie pierwsze — siada i pewnie wolałbym, żeby nie schodziło do trzech wersów, ale zakładam, że wymagają tego właśnie obostrzenia kompozycyjne.
Odpowiedz
~Alchemik 28 d.
Canulas Masz rację Can, obostrzenia kompozycyjne, bowiem to jest napisane jako sonet, a tam obowiązują pewne schematy ścisłe. 4 - 4 3 - 3
Dziękuję bardzo za czytanie i ocenę.
Odpowiedz
*Canulas 28 d.
Alchemik no tak czułem, nie obiecuję, że zapamiętam, ale dzięki za dojaśnienie
Odpowiedz
z wykopem
Bywam tutaj, znawcą nie jestem, ale w krótkich formach stawiam na emocję, wyszukuję smaczki, one są dla mnie na pierwszym miejscu. Jest nieźle, coś poruszyło w środku, więc dla mnie super. Kilka słów-klucz, skłaniających do refleksji.
Odpowiedz
~Araxela 12 d.
z dużym wykopem
Człowiek kowalem własnego losu? Bo najłatwiej tkwić w dyskomforcie? Bo ku światłu trudniej iść?
Udawać, że wszystko ok - chyba jesteśmy w tym dobrze wyszkoleni... Nieustanna gra pozorów - bo to modne, bo to fajne... bo ktoś pozazdrości.
Kapitalny wiersz.
Odpowiedz
~Alchemik 12 d.
Araxela
Dziękuję.
W sumie ten sonet jest dosyć łatwo czytelny.
Odpowiedz
~Araxela 12 d.
Alchemik bez bicia przyznam, że kompletnie nie zaczytuję się w poezji. To nie jest moja mocna strona.
Chyba też dlatego trochę odwróciłam się od słowa pisanego, gdyż ze wspomnień szkolnych mam bardzo przykre doświadczenia - kiedy to każda moja interpretacja była przez nauczycielkę komentowana tymi słowy "niewłaściwie rozumiesz".
Wypięłam się...
Obecnie nie staram się wchodzić w niczyją głowę...
Odpowiedz
~Alchemik 12 d.
Araxela
Nauczycielka była durną krową.
Poezja zwykle jest wielointerpretacyjna.
Ma wywoływać nieświadome skojarzenia przez oddziaływanie na emocje.
Nawet ten prosty sonet nie interpretuje się jednako.
Jak pewnie zauważyłaś wykorzystałem tu pewną plastyczność, elementy obrazu. Poezja tak jak plastyka wykorzystuje zmysły.
Plastyka też może oddziaływać na wszystkie zmysły, wykorzystując zmysł wzroku. Chodzi właśnie o nieświadome skojarzenia emocjonalne. Najbardziej lubię tą multisensoryczną.
Wciąż lubię zamknięte formy czyli poezję rymowaną w klasyczny sposób. Choć wielu tzw. współczesnych poetów odżegnuje się od rymów, a tak właściwie nie potrafią ich składać.
Ja uczyłem się tego, czytając klasykę poezji.
A potem próbujac robić to samemu.
Chociaż tak naprawdę lubię wiersze wolne, które ograniczone są głównie rytmem, choć rytm jest niekonieczny.
Emocjonalne próbki wierszy wolnych możesz przeczytać tu.
https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php
ewentualnie tu https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

A tu zabawa słowem, która okazuje się bardzo plastczna
https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

Odpowiedz
~Araxela 12 d.
Alchemik podziwiam tą umiejętność władania słowem.
I jestem tego samego zdania - że interpretacja, to przecież nie FAKTY. Każdy może rozumieć po swojemu... Ale wiesz jak wyglądała analiza wierszy w szkole? Każdy uczeń winien był rozumieć niemal tak samo... Nienawidziłam tego.
Odpowiedz
~Alchemik 12 d.
Araxela
Bo ja, na szczęście, miałem wspaniałą nauczycielkę, która stawiała na otwartość umysłu.
Muszę przyznać, sztubacko się w niej podkochiwałem.
Napisałem nawet dla niej wiersz, może nieporadny jeszcze, ale po którym się zarumieniła.
Jak bonie dydy.
Może to właśnie taka nauczycielka, albo ta konkretnie, skierowała mnie na drogę eksperymentowania z poezją, a potem próby uczenia się tejże.
Niestety, nie posiadam aż tak wielkiego talentu, a współcześnie można się odnaleźć tylko w sieci. Wydawnictwa nie są zainteresowane poezją. Działa prawo rynku.
Lepiej wydawać prozę niskiego lotu typu fantastyka, kryminał. Choć i tu można znaleźć perełki.
Na T3 staram się nauczyć pisania prozą. Jest tu mnóstwo dobrych autorów, którym zazdroszczę. Jest też swoisty system edukacyjny. Muszę się koniecznie Tobie pochwalić, że mój pierwszy napisany tu utwór dla Treningu Wyobraźni został wydrukowany w antologii TW. A to zaszczyt.
Możesz sobie przeczytać, jeżeli będziesz miała czas.
"Świt białych wron" https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php
Otwartość umysłu to cecha, którą ja też cenię najbardziej.

Jerzy Edmund Alchemik
Odpowiedz
~Araxela 12 d.
No gratuluję!
Tak, chyba wszyscy potrzebujemy kogoś w rodzaju Mentora - nawet jeżeli ten mentor w pewnym sensie jest obiektem westchnień. Czyż taka fascynacja nie jest zasadna?
Ciężko jest ocenić własne umiejętności, talenty... a i miarą nie zawsze będzie ilość "odwiedzin" tudzież "lajków" - nierzadko desperacko wymuszonych.
Istotą jest pasja. Po prostu. Reszta się nie liczy.
Fajnie mieć odbiorców, bo to dodatkowo motywuje. Ma się poczucie, że ten pot, który spędzimy nad pracą, jest sensowny...
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.