online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
Kohorta wzgardzonych kochanek (9) - codziennostrzał
<
Kohorta wzgardzonych kochanek (7) - codziennostrzał
>
Tagi: #codziennostrzał #tw #MHSchaefer #Adomaxis #fantasy #fantastyka #kohortawzgardzonychkochanek #demony #M #Didem #duchy

Kohorta wzgardzonych kochanek (8) - codziennostrzał

 Kohorta wzgardzonych kochanek (1) https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 

 

 Didem

 

 Dzień 8

  #codziennostrzał #tw

 

  Przechadzając się pomiędzy trupami i walczącymi na trakcie wojownikami, czujnie obserwowałam Adomaxisa. Patrzyłam na jego szybkie i precyzyjne ciosy, siłę i inteligencję widoczną w oczach nieokrytych przez hełm. Po śmierci niejednokrotnie błąkałam się wśród tłumów niezauważona, jednak wtedy oddałabym wszystko, by choć jedna osoba mogła mnie zobaczyć lub usłyszeć, podczas gdy teraz niematerialna forma była niewątpliwą zaletą. Stanęłam naprzeciwko demona tuż za plecami przeciwnika, z którym aktualnie walczył, lecz kiedy ten poległ, spojrzałam prosto w oczy osobnika, będącego przyczyną mojej śmierci. Czułam, jak energia spowodowana gniewem zaczyna wzrastać, więc odwróciłam wzrok, żeby zmniejszyć przypływ mocy, a Adomaxis nie mógł wyczuć mojej obecności.

 Podążając za nim przez może trupów, powtarzałam w myślach, że nie mogę stracić kontroli i muszę być cierpliwa. Może nie zadam ostatniego ciosu, kończąc życie potwora, ale ukryta w cieniu będę patrzeć, jak bierze ostatni oddech. Nie mogłam liczyć na lepszą nagrodę. Ludzie Adomaxisa skrupulatnie przeszukiwali leżących na ziemi poległych i dobijali tych, którzy jeszcze żyli. Przemieszczałam się za demonem zmierzającym w stronę transportu broni, który miał dotrzeć na wschodni brzeg Nyst, gdzie poddani Adomaxisa walczyli przeciwko wojskom Wargena. Podeszliśmy do stojącego przy wozie demona z rozharatanym policzkiem, który na moich oczach zrastał się wraz z każdą upływającą sekundą.

 – Co z bronią?

 – Przykro mi mój panie. Musieli mieć w zespole władcę czasu. Każdy miecz i sztylet rozsypuje się pod najmniejszym dotykiem. – Adomaxis cisnął hełmem w stojącego naprzeciwko, a następnie walnął pięścią w powóz, tworząc dziurę w plandece, przez którą zaczął wysypywać się srebrny proszek. – Dowiedz się, kto nas zdradził!

 – Oczywiście Panie.

 – Co z transportem piekielnej stali?

 – Wyruszy jutro z portu w Ballwar.

 – Zmień trasę. Niech jadą przez dolinę Hasfat i powiadom załogę w ostatniej chwili. Ten transport musi dotrzeć do Nyster.

 – Jak każesz panie.

 – Dopilnuj tego osobiście, jeśli zawiedziesz, zapłacisz za to głową. – Podczas gdy wystraszony demon uciekał byle dalej od Adomaxisa, patrzyłam niewzruszona prosto w jego oczy. Nie było szans, że transport diabelskiej stali dotrze do celu przeznaczenia. Mogliśmy nie interesować się zwykłą bronią, ale diabelska stal była inna. Rany nią zadane nie goiły się bez interwencji najsilniejszych na świecie uzdrowicieli. M. będzie zadowolona. Bardzo zadowolona.

 

 Dołącz do nas na:

 https://t3kstura.eu/

 

  "Codziennostrzał — 200 mililitrów słowa pisanego dziennie" to nowa inicjatywa literacka Treningu Wyobraźni mająca na celu wypracowanie systematyczności i regularności w pisaniu.

 

 Kohorta wzgardzonych kochanek (9) https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php

 

2920 zzs

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~MHSchaefer
Kategoria: fantastyka

Liczba wejść: 25

Opis:

Dodano: 2021-04-16 19:37:21
Komentarze.
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.