online: 3 zarejestrowanych
jasno
śmieszka
<
Sekretne życie Tommelise
>

śniegowy

 marznąc przebieram w podmuchach

 łaskawych muśnięciach dotykach

 dłoni ulotnych zwykle

 poza zasięgiem percepcji

 jeśli odległa nad oceanem

 właśnie przeganiasz

 bałwany

 

 *

 

 na śniegu

 

 przytupuję siąkając czerwonym

 i waham się czy sień przestąpić

 nos ci wtulić pod pachę bez obaw że

 rozpłynę się rozpuszczę w ramionach

 

 i popłynę w tym śnie

 za daleko z bliska

 bez pozwolenia penetrując

 lądy wzgórza doliny intymne

 

 przekraczając granice

 nieprzynależne przyzwoitości

 choćby i kałużą w której

 bezwiednie zamaczasz stopy

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 33

Opis:

Dodano: 2021-04-16 23:43:20
Komentarze.
z wykopem
Wariat ze mnie - w pierwszym odruchu przeczytało mi się "sikając czerwonym"

Odpowiedz
*Canulas 19 d.
Przepraszam, ale tym razem obok mnie. Odnotuj obecność
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.