online: 3 zarejestrowanych
jasno
O obrotach...
<
śmieszka
>

Fui virginem

 Wczytaliśmy tak śpiesznie, że nawet drań komar

 pisk zamienił w melodię krwią oszołomiony.

 Feromon pocałunkiem osiedlił na dłoni.

 Poezja, kąsanie, brzask. Wreszcie księżyc umarł.

 

 Spowiedź dawno ukryta w tej cząstce pamięci.

 Nęci grzech dokonany, szkarłat w prześcieradle.

 Nie pamiętam nic więcej, gdyż w stupor zapadłem,

 pierwszy raz, nim zacząłem przebierać jak leci.

 

 W śmieciach znaleźć możecie CV i konkrety.

 Na nic zda się powtórka z dziabnięcia owada.

 Delektuję się jadem miodowej królewny.

 

 Stary piernik, na którym pokruszono zęby,

 w dziewiczych strofach grzebie, jakby zwłoki sprawiał.

 Nekrofil poetyckie opowieści przędzie.

 

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Alchemik
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 27

Opis:

Dodano: 2021-04-20 17:18:16
Komentarze.
*Ritha 16 d.
z wykopem


(Mam skojarzenia takie różne, uśmiech musi wystarczyć za "interpretację".
Odpowiedz
~Alchemik 16 d.
Ritha Dziękuję za uśmiech, Ritho.
Jakże inaczej można skomentować ten wiersz, na poły romantyczny i erotyczny, na poły autoironiczny i nostalgiczny.
Doskonała interpretacja. Dziękuję.
Odpowiedz
*Ritha 16 d.
Alchemik
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.