online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
jasno
Pocztówka z wczoraj
>

lukarna

 na białych podkolanówkach tylko ziemia była prawdziwa

 mieliśmy po dziesięć lat gdy łapaliśmy żaby nad jeziorem

 do dziś słyszę w zapętleniu melodię martwych świerszczy

 co noc śni się twarz chłopca z piękną blizną pod okiem

 

 czas zatrzymany w potłuczonych butelkach po mleku

 witrażyki wypełnione suchymi kwiatami zasypane piaskiem

 milczą gdzieś nad brzegiem wczorajszego zachodu słońca

 

 wiersze rzucone w ogień miały ciała bezdomnych kotów

 a pocałunki o smaku niedojrzałej wiśni umarły w dziecięcych dłoniach

Liczba ocen: 4
96%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Adelajda
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 82

Opis:

Dodano: 2021-05-03 14:01:31
Komentarze.
~Alchemik 10 d.
Adelajda. Źle zaczęliśmy kiedyś znajomość.
Byłem tylko gościem, a zachowałem się jak cham w Twojej, poetyckiej części T3.
Chciałbym przeprosić.
Jesteś świetną poetką.
Może nie jestem aż tak dobry, a może to nieważne, nieistotne.
W pewnym sensie i ja i Ty podtrzymujemy część poetycką tej świetnej strony. Nie przekabaciłem się na prozę. To tylko dalsza część mojej nauki.
Jako dziecko też robiłem takie witrażyki.
Nazywaliśmy je pamiątkami.
Kwiaty i motyle umieszczone pod szkłem. Sadzę, ze to był rodzaj poezji.

Bardzo ładny wiersz retrospekcyjny.
W moim życiu też spotkałem ciała kotów rzuconych w ognisko. Tak pozbawiano się kocich płodów.
A ja kocham i koty i psy.
Pewną kotkę uratowałem po jej urodzeniu. Od matki zakażona była kocią anginą. Wmuszałem jej zakraplaczem mleko. Przeżyła, ale straciła węch. Wiecznie zasmarkana. Chyba kochała mnie jak własną matkę. Robiłem jej tabaczki na wywołanie kataru, żeby oczyścić drogi oddechowe. Chodziła za mną przy nodze jak pies.
W sumie, byłem jej matką, Poetko.

Psy też kochałem. Stąd mój wiersz. Choć jest też opowieścią o zniewoleniu. Również naszym. https://t3kstura.eu/pokaz_tekst.php
Odpowiedz
Alchemik dzięki za odwiedziny, przeprosiny i tak obszerny komentarz
Odpowiedz
!jacek79 10 d.
z dużym wykopem
Ten tekst ma coś gorzko-pięknego ... jak wspomnienie dzieciństwa .. jak widok z tytułowego okienka na poddaszu ...
Odpowiedz
jacek79 dziękuję bardzo bardzo się cieszę, że odbiór jest właśnie taki
Odpowiedz
Słodko-gorzkie wspomnienia dzieciństwa i tak jakby życia samego w sobie. Ty zawsze umiesz trafić we właściwe struny.
Odpowiedz
alfonsyna dziękuję
Odpowiedz
~Heparyna 10 d.
z dużym wykopem
Mam od jakiegoś czasu fazę na motyw powrotu do dzieciństwa. To taka na zawsze zamknięta kraina, z której pozostały jakieś zasuszone kwiatki. W każdym razie tenże motyw ma w sobie coś niebywale pociągającego, a Twój wiersz pięknie go wykorzystuje. Czule pochyla się nad ciałkami rzuconych w ogień wierszy.
Odpowiedz
Heparyna ojej dziękuję za odwiedziny, miło widzieć Cię tutaj Dzięki bardzo.
Odpowiedz
*Canulas 10 d.
z dużym wykopem
Nic już nie musisz udowadniać, a gdybyś musiała, udowadniałabyś każdym wierszem.

Odpowiedz
Canulas dziękuję
Odpowiedz
~jotka 9 d.
z dużym wykopem
Wróciłoby się ☺️ Ten wiersz jest mi chyba bliższy, bo łatwiej mi zinterpretować w moim małym móżdżku. Pięknie, subtelnie, trochę melancholijnie ☺️
Odpowiedz
jotka dziękuję bardzo, cieszę się, że utwór tym razem trafił
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.