online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 10 min.
Sto lat dla Nuncjusza!
jasno
TW Kwiaty karmione nieszczęściem
<
Przyszłość
>

Woda

 Śniło mi się, że byłem łopatą, a ktoś kopał mną w ziemi. Miałem jej pełno w ustach, nosie i oczach. Po obudzeniu z ulgą przywitałem znajome ludzkie kształty. Zaschło mi w gardle, a wargi miałem mocno spierzchnięte, więc poszedłem do łazienki, zwilżyć je wodą z kranu.

 W środku stał jakiś facet. Patrzył na mnie dzikim wzrokiem, a w dłoni trzymał kijek.

 - Co pan tu robi? – zapytałem.

 - Jestem radiestetą. Szukam wody.

 - W mojej łazience?

 - Tak mnie pokierowała różdżka.

 - Wystarczy odkręcić kran i znajdzie pan wodę. Do widzenia.

 Chciałem zademonstrować mu, że na brak wody nie narzekam, niestety po odkręceniu kranu nie spadła nawet jedna smętna kropla.

 - Co jest? – wykrzyknąłem. Odcięli mi wodę, czy co?

 - Dopiero teraz to pan zauważył? Nikt nie ma wody. Zniknęła całkowicie. Z całej kuli ziemskiej.

 Nagle różdżka obcego drgnęła i wyraźnie wskazała na mnie. Przypominała nieco trąbę słonia.

 - Zaraz… Czuję wodę! – wykrzyknął nieznajomy. - Ona jest w panu. No tak, nieprzypadkowo mówią, że człowiek składa się w dużej części z wody. Tak jak ogórek. Wystarczy tylko zastosować odpowiednią metodę.

 - Co pan wyprawia? Wynoś się pan!

 Niestety to ja musiałem się ewakuować, gdyż facet najwyraźniej miał ochotę mnie zamordować. Wybiegłem przed dom i wpadłem na całą grupę ludzi.

 - Uważajcie, goni mnie psychol!

 - Ciii… Dzwonimy.

 - A tak w ogóle to co wy tu wszyscy, do cholery, robicie? Czemu zgromadziliście się akurat na moim podwórku?

 - Tu jest miejsce mocy, w okolicy jedyne z zasięgiem. Cii… Dzwoni. Dzwoni!

 - Kto taki?

 - Woda. Leci sygnał.

 Wtedy coś zabrzęczało i jedna z kobiet dostała drgawek, a po chwili zaczęła przemawiać grubym zachrypniętym głosem.

 - Czego chcecie?

 - Dlaczego nas opuściłaś? – zapytali ludzie. - Rzeki, jeziora, morza i oceany. Wszystko zniknęło.

 - Ileż można znosić upokorzenia? Ciągle zmywacie mną swoje brudy, pijecie, a potem wydalacie, zanieczyszczacie. Przeniosłam się na Marsa. Niech tam teraz kwitnie życie, oby lepsze od tego ziemskiego.

 - Nie możesz nam tego zrobić.

 - Teraz Mars będzie nazywany Błękitną Planetą, a wasza zmieni się w ponure pustkowie. Trzeba było mnie szanować, dopóki byłam z wami.

 Zanosili błagania by zrezygnowała ze swojej decyzji, ale nic to nie dało. Połączenie zostało zerwane, a medium znów dostała drgawek, a z ust wydobywała jej się piana. Nikogo to jednak nie interesowało, wszyscy rozpaczali nad swoim marnym losem, a kilka osób chciało jak najszybciej rezerwować bilety na Marsa, niestety poziom technologiczny wciąż nie pozwalał na takie atrakcje. Z wodą nie warto pogrywać, bo jak się wkurzy, efekty będą tragiczne.

 

2608 zzs

Liczba ocen: 1
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: +fanthomas
Kategoria: inne

Liczba wejść: 18

Opis:

Dodano: 2021-05-21 09:50:00
Komentarze.
Tekst z przesłaniem i w Twoim intrygującym stylu. Od razu pomyślałem o rzece Ganges
Odpowiedz
AveAtqueVale dzięki
Odpowiedz
*Canulas 22 d.
Drogi Fantomasie, niechętnie Cię koryguję, jako żeś mój druch oddany od ps4, ale jednak, jeśli już wstawiasz teksty, mógłbys poświęcić 25sekund, by choć jednym słowem odpisać na komentarze. Zwłaszcza że są w sieci miejsca, gdzie Ci tych 25sekund nie brakuje.
Odpowiedz
Canulas napisanie sensownego komentarza w moim przypadku zajmuje sporo czasu
Odpowiedz
!jacek79 22 d.
z dużym wykopem
Intrygujące ..z morałem ...pytanie czy dzisiaj morał coś znaczy?...tekst do którego wroce bo warto ... daje do myślenia
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.