online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Pewien układ z czymś w piwnicy — Cykl 23 starocie (8)
<
Dachowa gildia — tekst do znalezienia w antologii Bizarretki
>

Opis:

2013 - jak większość (tak... na oko. Nie wiem, to było dawno) ;)

Tagi: #szybkaakcja #nieszukajtumądrości #naodpężenie #trzyminutywgroteskowymświecie #groteska #sporomorderstw

Mała sztuka w siedmiu aktach — Cykl 23 starocie (7)

 

 <1>

 Dopił kawę, będąc w zasadzie w drzwiach. Garnitur, buty na pobłysk, kluczyki od Volvo w ręku. Ona stała przy kuchni w szlafroku i kapciach z plastiku. Dzieci wpieprzały płatki.

  — Naprawdę cię proszę, moje ty słodkie kochanie. Nie spierdol tego.

 Mix czułości i przekleństw to był ich taki mały, wspólny czad. Coś, co ich definiowało i zarazem wyróżniało w towarzystwie. Było tylko ich i tylko dla nich.

  — Już ci mówiłam, że nagram. Siedem razy. Chryste, czemu to pojebaństwo tyle znaczy? Mecz jak mecz.

 Był spóźniony, więc zaniechał ponownego wyjaśniania, że finał ligi mistrzów, to nie jest "mecz jak mecz". Przesłał wirtualnego całusa i trzasnął drzwiami, krzycząc na odchodne, że ją kocha i że powinien wrócić przed jedenastą. Starsze dziecko nazwało to młodsze chujem.

  — Ej, ej, ej, młodzieńcy — powiedziała — bo was pokroję i zamknę w zamrażalniku. Zachowujcie się grzecznie, dobra?

 

 <2>

 Przestąpił próg i po jej minie wiedział, że nie nagrała. Że zjebała wszystko po całości. Rozłożyła rozbrajająco ręce.

  — Zrobiłam leczo — zaczęła.

  — W dupie mam leczo — odparł i poszedł spać.

 

 <3>

 Obudził się na powtórkę i w samych gaciach podrałował do salonu. Po drodze dźwignął czteropak znośnego piwa i całkiem w dechę sałatkę. Następnie odpalił plazmę. Wybiła druga.

 Skróty trwały ledwie trzydzieści minut i nie mogły się równać z pełnym meczem, ale dobre i to. Podrapał jajca i rzucił poduszkę pod nogi, bo od paneli ciągnęło arktyczną zimą. Był gotów.

 

 <4>

  — Chyba jesteś trochę pizdowaty, co? Żeby własna baba cię osrała.

 Prenumerował różne dziwne gazety, więc umysł miał dość otwarty, przeto specjalnie się nie zląkł ani nie zdziwił. Przyjrzał się mówiącemu szeryfowi, którego palec wskazywał prosto w niego. Ciekawe.

  — I pewnie nie pomyślałeś, żeby z tą jawną niesubordynacją coś zrobić? Co, pierdoło?

  — Nie do końca rozumiem czy... rozumiem? — odparł i usiadł. Na ustach mu zostało coś z sałatki, ale w tej chwili miał to głęboko gdzieś.

  — Co tu rozumieć, na rany? — odparł tamten. — Baba w kuchni, to kłopot, ale baba poza kuchnią, to...

  — To?

  — To już prawdziwe utrapienie, na rany. Krosta na czystej dupie. Gdyby moja coś takiego odwaliła, to...

  — To?

 Szeryf ściągnął przeciwsłoneczne okulary, wypełniając swoją twarzą cały ekran.

  — Naprawdę chcesz wiedzieć? — zapytał.

 

 <5>

 Otworzył drzwi i stanął nad nią okrakiem. Uniósł młotek. Oburącz, ponieważ narzędzie było naprawdę ciężkie. Nie uśmiechał się ani nie smucił, pogrążony w jakichś ważnych przemyśleniach. Następnie, zupełnie bez wyrazu na wypranej z wszelkich emocji twarzy, uderzył w spiętrzoną pościel. Nic z tego. Krew się nie rozprysła na wszystkie strony, a głowa żony nie pękła.

  — Nie tylko ty oglądasz telewizję — usłyszał na chwilę przed ciosem i nie dowiedział się, kto wygrał mecz.

 

 <6>

 Kiedy już go zarąbała na dobre, zorientowała się, jak strasznie jest upaćkana. Biała koszula nocna, teraz już nie była tylko biała. Była za to mokra, zimna i lepiąca. Zdjęła ją więc i stanęła całkiem naga przed światem. Z rozczochranymi włosami i ogromną siekierą w kruchych dłoniach. Za to piekielnie spokojna. Spokojna i zamyślona. O tak. W takim też stanie wyszła.

 Kiedy skradała się do dziecięcego, wydawało jej się, że coś skrzypnęło na schodach, a jakiś niski cień przemknął do kuchni. Zignorowała to jednak i pchnęła drzwi. W środku na cały pokój śnieżył jasnym światłem telewizor.

 Wtedy i ona poczuła, że coś tu nie gra.

 Dzieci z nożami w rączkach stały za nią.

 

 <7>

 Gdzieś wyżej tłusty sąsiad z brzytwą w dłoni zamknął za sobą drzwi, zaczynając powolną wędrówkę na sam dół.

 On również odczuwał spokój.

3637 zzs

Liczba ocen: 6
88%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Canulas
Kategoria: horror

Liczba wejść: 42

Folder: 23 starocie
Dodano: 2021-06-24 20:40:42
Komentarze.
marok 5 m.
z wykopem
"Dzieci wpieprzały płatki." - ta subtelność od progu
No takie trochę humorystyczne, trochę popierdzielone, ale w sumie fajne. Dobry odmóżdżacz.


Odpowiedz
Canulas 5 m.
marok taaa, takie luźne miało być w czasach, w których... miało być
Odpowiedz
jacek79 5 m.
z dużym wykopem
Rodzinka rodem z Adamsów .. spodziewałem się ze maż a tu odwrotnie… i dzieci … chyba wyrzucę wszystkie sztućce .. zanim moje płatkozercy znajda… bardzo ciekawa opowieść .. krótko i na temat !!!
Odpowiedz
Canulas 5 m.
jacek79 taka staroć. Dziwność bez dodatkowych udziwnień. Zapycham portal, raz na kilka dni
Dziękuję za wizytację.
Odpowiedz
z wykopem
Kurcze, znowu mam deja vu. Albo czytałem to, ale w trochę zmienionej formie. W każdym bądź razie bardzo niezłe, sama esencja w sumie, trochę jakby w klimatach Tarantino
Odpowiedz
Canulas 5 m.
jagodolas to piękne porównania I tak, mogłeś czytać
Odpowiedz
sensol 5 m.
z wykopem
krwawa sztuka w siedmiu aktach. krwawy sport!
Odpowiedz
Canulas 5 m.
sensol taaa, cacanki-odgrzebywanki. Odkąd nie muszę pisać po zegar, pisze mi się płodniej, ale żeby był Wilk syty i Manchester Syty, wpierdzielam kasztaloty.
Odpowiedz
sensol 5 m.
Canulas tak - żem już to czytał kiedyś. chyba sam muszę coś takiego napisać, zastępczo, żeby nie wyjść na ulice i nie mordować bliźnich. taka renia grabowska zamiast dziewczęcia lepniaczego
Odpowiedz
Okropny 5 m.
z wykopem
Ten to kurwa musi dojebać relaksacyjnie jakichś sąsiadów z brzytwami, dzieci z nożami, swędzące jaja i piłkę nożną.

Towarzyszu Canulasow, dopierdolcie więcej przemocy, reaktor wytrzyma!
Odpowiedz
Canulas 5 m.
Okropny hahahah, Panie Terribel, przecie stoi jak byk - 2013. Co mam tera na potrzeby nowo-myśli upacyfić?
Kiedyś tak pisałem i nooo.

Odpowiedz
Okropny 5 m.
KURWA WIĘCEJ KWASU Z AKUMULATORA I JECHANE
Odpowiedz
Canulas 5 m.
Okropny czuję się zaszufladkowany 😧
Odpowiedz
sensol 5 m.
z akumulatorem na jajach nikt nie kłamie
Odpowiedz
Canulas 5 m.
sensol poprawnie bylo:
Na działkę ładne miejsce, nie?

Jeśli tu skasujemy tego łącznika, to se, kurwa, kupisz wszystko. Razem z tą rzeką. Do tamtych kominów.

Myślisz, że nie kłamał?

Z akumulatorem na jajach jeszcze nikt nie kłamał.

👉🤷🏻‍♂️👈
Odpowiedz
sensol 5 m.
Canulas tak! wujek Alzheimer źle podpowiedział mnie
Odpowiedz
z dużym wykopem
cóż ... samo życie
Odpowiedz
Canulas 5 m.
behemot48 Noo, sama fikcja
Odpowiedz

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.