online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Niech żyją wolne od ślimaków dynie!
<
Pomnik pijaka w Otmuchowie
>
Tagi: #metafizyka

Józka Sznurka refleksja metafizyczna, ale chyba niebluźniercza?

 Józek Sznurek wszedł w konflikt z miejscowym proboszczem, bo ten chciał mu wmówić, że istnienie Boga jest możliwe do udowodnienia.

 

 Józek wielce mądry to zapewne nie jest w tak poważnej kwestii, ale nigdy bym nie powiedziałbym, że jest głupi. On jest sprytny i pokazał proboszczowi pewną książkę teologiczną z "imprimatur", w której jest napisane, że "Że Bóg istnieje, nie jest sprawą oczywistą, jeżeli tak, to w sposób dla człowieka trudno uchwyty. Bóg przekracza świat i ludzki umysł" (zob.; "Katolicyzm", praca zbiorowa pod redakcją ks. Zbigniewa Pawlaka, Łódź 1989, s. 32).

 

 Zresztą o tym pisał w XIII wieku Tomasz z Akwinu, który zdawał sobie sprawę z niemożliwości udowodnienia istnienia Boga. Wskazał jedynie na pięć argumentów mówiących o możliwości Jego istnienia. To są słynne pięć argumentów, ale nie dowodów, bo argument nie jest dowodem.

 

 - Każda religia staje się karykaturą Boga, bo nie jest w stanie udowodnić Jego egzystencji, a mówi o Jego objawieniu jako realnym fakcie w dziejach człowieka i w świecie rzeczywistym - powiedział Józek do proboszcza. - Jeśli Bóg istnieje, to jest On siłą rzeczy ponad religią i ponad człowiekiem i jego dziełami. Nic nie pozostaje innego, jak tylko ufać, że wiara w istnienie Boga to ma jakiś sens. Jeszcze raz podkreślam: religia jest karykaturą Boga, podobnie jak wszelkie filozoficznie i teologiczne hipotezy o Bogu. Logiczne pozostaje to, że przy użyciu hipotezy nie można niczego dowodzić. To nie znaczy, że Boga nie ma, to znaczy, że może istnieć poza umysłem i światem człowieka. Bóg nie jest z tego świata, zatem poznawanie Go metodami tego świata jest błędem. Jak byłby z tego świata, to byłoby częścią tego świata, czyli częścią tego zła, które tu na tym padole łez króluje i jest naturą tego świata, a wtedy nie byłby już Bogiem.

 

 Jedyną podstawą możliwą do uznania, że wiara w Boga ma wartość, jest akt miłosierdzia i współczucia, a wszelkie dowodzenie Jego istnienia wydaje się wtedy być zbyteczne i nie ma sensu lub jest objawem pychy, czego przykładem jest postawa kleru - powiedział Józek, trzymając w ręce ową teologiczną książkę.

 

 Nie wiem, jak skończyła się dyskusja Józka z proboszczem, bo w Raciborowicach jest teraz festyn z okazji 3 Maja i wszyscy raczej tym się zajmowali niż myśleniem o kwestiach natury transcendentalnej i metafizycznej.

 

 Jedno pozostaje pewne, że proboszcz nie chciał lub nie miał czasu spojrzeć na książkę pokazaną przez Józka, co przypominało trochę historyczne zdarzenie z Galileuszem, kiedy to kardynałowie nie chcieli spojrzeć przez lunetę, aby nie popaść w sprzeczność ze swoim wyimaginowanym światopoglądem.

2612 zzs

Liczba ocen: 1
62%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~MattCustor
Kategoria: inne

Liczba wejść: 13

Folder: Światopogląd
Opis:

Spór natury metafizycznej.

Dodano: 2021-07-27 17:31:23
Komentarze.
z wykopem
fajne, szczególnie piękne zdanie 'każda religia staje się karykaturą boga' nie znałem tego
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.