online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Chaos jest w każdym z nas — Cykl 23 Starocie (21)
<
Sprawa Hanki — Cykl 23 Staroci (19)
>
Tagi: #historyjka #zeroprzekleństw

Pięćset jeden książek — Cykl 23 Starocie (20)

 

 Była młoda i drobna. Podobno ładna, choć na pewno nie według wzorca, jaki gloryfikują mas-media. Życie wiodła spokojne i ułożone. Żadnego szału, spoconych męskich ciał czy nocnych eskapad do modnych klubów stolicy. Jeśli już, to prędzej książka i jedno piwo przed snem. Najczęściej słabe.

 Przykre jest to, że o jej losach można opowiedzieć w trzystu, czterystu słowach. To niedużo. Naprawdę cholernie mało.

 Ale spróbuję, bo naprawdę była tego warta.

 Ja jestem wiatrem, a jako taki, mogę naprawdę bardzo dużo zauważyć. I tak też jest. Ludzie, którzy myślą, że nie są przez nikogo obserwowani, pozwalają sobie na szaleństwo. Ale nie ona. O nie. Ona była zawsze taka sama.

 Lubiła zasypiać w asyście świeżego powietrza, sądząc, że czwarte piętro jest wystarczająco bezpieczne, by móc nie domykać okiennicy. Kiedy tak się działo, wlatywałem do środka i przysiadałem gdzieś w kącie albo, oplatając jej kasztanowe włosy, wchłaniałem woń przeżytego przez nią dnia. Nikomu dotąd o tym nie mówiłem, ale jej spokojny oddech działał na mnie niemal terapeutycznie. Jakby jego miarowość i równomierność odmierzała porządek we wszechświecie. Uwielbiałem patrzeć, jak zasypia.

 Była trochę jak góra i jak wodospad, chociaż w ogóle o tym nie wiedziała. Żyła więc gdzieś w ciszy, tuż obok siebie, pozwalając sobie od czasu do czasu na drobne odstępstwa od normy. Takie jak pomalowanie paznokci w kolorze zmarzniętej róży czy spryskanie chudej szyi perfumami. Ale nic ponadto.

 Skrytość zawsze jej mówiła, kiedy stop.

 Lubię uważać, że była ostatnim niewinnym człowiekiem, jaki istniał. A już na pewno w tej części, w której żyję. Czas z nią przeżyty bywał niemal mistyczny. I zawsze wiałem jej w plecy. Nigdy w twarz.

 Kiedyś po gzymsie, spróbował się ktoś do niej dostać. Nie wiem, dlaczego akurat do niej, skoro w kamienicy było jeszcze czterdzieści innych mieszkań. Być może w myśl zasady, że najstraszniejsze rzeczy przypisane są najspokojniejszym. Albo pierwsi umierają ci dobrzy. Dość wiedzieć, że ów człek nie miał w sobie wiele z wielbiciela. W zębach, zamiast kwiatu, trzymał nóż.

 Pokazałem mu swoje prawdziwe oblicze i zleciał, gruchocząc kark.

 Chwilowo była bezpieczna, lecz czarne chmury już się nad nią kłębiły. Piętrzyły w stosy, idąc za nią krok w krok. Były silne. Za nic nie dawały się rozdmuchać.

 Potem napadli ją w parku i to odcisnęło się traumą, mieszając w jej młodej głowie. Nie na tyle jednak, by nie chciała zetrzeć ze swych zbrukanych ust metki ofiary. Powzięła nawet prywatne lekcje obrony, lecz nadaremnie, bo działania ofensywne nigdy nie leżały w jej naturze. Wycofała się więc w ogóle z publicznego życia, choć tak naprawdę nigdy takiego nie wiodła.

 Książka, kanapa i koc pozostały jej światem, aż do końca.

 Okiennic już od dawna nie uchylała, więc obserwowałem ją tylko zza szyb. Patrzyłem, jak wysiaduje na kanapie, tracąc stopniowo na wadze i na kolorach. Jak odrzuca kolejne połączenia martwiących się o nią ludzi. Jak redukuje przyjazne jej serca, z trzech do jednego i mniej. Jak się wszystkiego wypiera. Jak odrzuca cały znany świat. Obserwowałem zza szyb, jak się dopala.

 Miała w domu pięćset jeden książek.

 Wczoraj przeczytała ostatnią i bezpowrotnie zniknęła za drzwiami prowadzącymi do łazienki. Czekam już czwarty dzień, rozrywając ze wściekłości kupki liści i strącając z głów przechodniów kapelusze. Nic się jednak nie zmienia. Nie wychodzi. Gwiazdy mi mówią, że już jej nie zobaczę.

 Wierzę im.

 

3428 zzs

Liczba ocen: 2
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: *Canulas
Kategoria: inne

Liczba wejść: 34

Folder: 23 starocie
Opis:

Jak i poprzednie, tak ten - rok poczęcia 12 albo 13, ale to wyliczenia na kaprawe oko

Dodano: 2021-08-08 22:06:51
Komentarze.
*marok 1 m.
Płodne te lata miałeś. A mam pytanko,po 23 tekście koniec?
Odpowiedz
marok <korzystanie z funkcji odpowiedź jest jedną z nielicznych rzeczy, jakiej się nauczyłem> A odpowiadając... tak, to koniec tego, eeee, projektu.
Potem mam kilka kolejnych. Niektóre się uzupełniają inne wykluczają. Na razie zejdę ze skrzynki po kartoflach, z której zwykłem głosić kazania und regionalne objawienia. Muszę przemyśleć swój kolejny ruch.
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
marok po 23 nastąpi wybuch
Odpowiedz
*marok 1 m.
Ritha brakuje mi emotki żeby wyrazić należytą rozbawioność
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
marok myślę, że t3kstura potrzebuję Twojego komiksu zwiastującego to wydarzenie 😂☺️
Odpowiedz
Ritha taak, MarokoBizaroko, Komiksoko
Odpowiedz
*Ritha 1 m.
Can nooo kurde
Odpowiedz
z wykopem
Pochwalam za narratora i za ten smutek, taki powoli przelewający czarę. W pewnym sensie to przemijanie odmierzane książkami. Zdecydowanie umiesz w taki ton.
Odpowiedz
alfonsyna to chyba raz się uda, raz nie 😏
Dzienks
Odpowiedz
z dużym wykopem
Alfonsyna napisała to trafnie … podoba mi się taki zabieg … mam na półce „501 wielkich artystow” …nie wiem dlaczego ale dużo pozycji zaczyna się właśnie od 501… nigdy nie zaglebialem się w numerologii ale coś chyba jest w tej liczbie
Odpowiedz
jacek79 o proszę. Lubię numerologię, ale pod tym kątem nigdy nie spoglądałem. 🤔
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.