online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Wątki ulotne #6 – Ty zwierzaku!
<
Wątki ulotne #4 – Misie-patysie
>

Wątki ulotne #5 – Ślimak

 Kiedyś usłyszałem, że ślimak nie musi się nigdzie spieszyć, bo gdzie by nie poszedł i tak jest już w domu. Czy pośpiech zatem rodzi się tylko z przebywania poza domem i potrzeby powrotu? Większość znanych mi ludzi, ze mną włącznie, najbardziej spieszy się wychodząc z domu, a nie wracając do niego. Ale może skoro ślimak tak do końca z domu nigdy nie wychodzi, to bez sensu, żeby się z wyjściem spieszył? Jednak są też ludzie, którzy prawie nigdy nie wychodzą z domu. Pracują zdalnie, ktoś przynosi im zakupy, mają alergię na słońce, czy inne jeszcze ważne powody, a jednak się spieszą; z gotowaniem, praniem, obowiązkami zawodowymi. No ale ślimak pracy nie ma, nie pierze i nie gotuje, chyba że mu się trafi jakiś ser na pierogi. Z czym ślimak mógłby się spieszyć? Za czym tak patrzy oczkami na słupkach? Dokąd zmierza, w swym niestrudzonym, niespiesznym marszu przez życie? No i najważniejsze pytanie: ile dobrych uczynków trzeba spełnić, by w następnym życiu zostać ślimakiem? A może da się już w tym, nie mieszając w to domu ani pracy?

 

Liczba ocen: 0
50%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Nazareth
Kategoria: inne

Liczba wejść: 21


Dodano: 2021-08-31 09:03:42
Komentarze.
Gdy byłem młody, mawiałem; pośpiech jest dobry przy łapaniu mrówek, ale gdy dziewczyna ładna, to lepiej nie spieszyć się z łowami, o czym wieszcz już pisał był
Wrażenie jednak poważniejsze; Nazareth wydaje się być deczko zdezelowany przez życie, zagoniony jak góralska szkapa - możebyś Wasze zwolnił nieco? Przypomnę co lansuję od lat: Jedyne co musisz, to umrzeć! Reszta to Twoje wybory i ich konsekwencje. Jeśli nie wyszło, to trzeba może po raz kolejny zmienić hierarchię? Pozdrawiam przepraszając za wpierniczanie się z butami
Odpowiedz
Karawan ja zawsze mówię, że jedyne co muszę to, wybacz: wyszczać się rano i kiedyś zdechnąć. Jednak czasy są, jakie są, zwolnić to się poddać, a trzeba żyć. I masz rację, zbieram, co sam zasiałem.
Czy jestem zdezelowany? Tak, na pewno. Wiem to od bardzo dawna, ostatnie 15 lat to była wyboista jazda bez trzymanki, przez większość trasy z zawiązanymi oczami. Wiem, że jestem zgorzkniały, cyniczny, zmęczony i prawie wyprany z emocji, ale ciągle się jeszcze staram
Odpowiedz
Nazareth Znaczy trochę góralskiej krwi masz w sobie ("póki żyjesz, puty wierzgasz" Czyś zgorzkniały? Nie gryzłem - nie wiem, lecz posądzam, że to cień przyszłości podobnie jak rzekomy cynizm. Już sam fakt uświadamiania sobie przez Ciebie tych możliwości wyklucza je z realu niemal na 100%. A o wypraniu z emocji raczej nie myśl. Byłem pewny tego w odniesieniu do mnie i wystarczyła jedna młoda kawka, bym sobie uświadomił,że to jeno zmiana ukierunkowania, zniesmaczenie ludzkością i tyle. Reasumując: wznoszę toast za Soliterem: "świat jest piękny!! Rzekł Soliter wyglądając z czterech liter" (jako, że wszyscyśmy po trosze w ciemnej d... ).
Odpowiedz
Karawan Trochę góral trochę warszawiak: całe życie "boso, ale w ostrogach", do tego mieszkający na Śląsku i jeszcze skorpion. Muszę na każdym kroku uważać, żeby coś mną nie zatrzęsło, bo przy takiej mieszance mogę w każdej chwili wybuchnąć.
Cytat godny zapamiętania
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.