online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Wątki ulotne #8 – „Legen... czekaaaaj... darny! Legendarny!"
<
Wątki ulotne #6 – Ty zwierzaku!
>

Wątki ulotne #7 – Gdzie widzisz siebie za pięć lat?

 „Gdzie widzisz siebie za pięć lat” to pytanie już obowiązkowe na każdej rozmowie o pracę w korporacji. Przywędrowało ono do nas z USA podobnie jak „listy celów długo i krótkoterminowych”, „targety”, plany sprzedażowe i ścieżki kariery. Dzięki tym amerykorporacyjnym wynalazkom żyjemy szybciej. Dużo szybciej. Tak szybko, że nie żyjemy już nawet dziś, ani jutro, tylko wizją siebie za pięć lat, która ekstremalnie rzadko staje się rzeczywistością. Tak, przez próbę życia w przyszłości, życia na kredyt omija nas coś diabelnie ważnego: tu i teraz. Moment, w którym chmury na niebie ułożyły się jak nigdy wcześniej, i nigdy później. Sekunda uśmiechu ukochanej osoby, szansa na przygodę życia, możliwość złapania jedynego w swoim rodzaju płatka śniegu. Okazja, by spełnić marzenia, o których jeszcze nie wiemy, że je mamy. Chwila, która już prawie minęła i więcej nie powróci. Sto razy bardziej wolę próbować ją złapać, niż martwić się ścieżką kariery. A gdzie będę za pięć lat? Tam, gdzie mnie nogi poniosą…

Liczba ocen: 4
96%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Nazareth
Kategoria: inne

Liczba wejść: 34


Dodano: 2021-09-10 09:53:11
Komentarze.
Absolutnie nie znoszę tego pytania i jemu podobnych. Planowanie sobie przyszłości na pięć czy dziesięć lat do przodu raczej nikogo nie uszczęśliwi w jego "tu i teraz". Życie jest krótkie i przewrotne, jeśli człowiek potrafi cieszyć się z małych rzeczy, to nigdy nie będzie miał okazji żałować, że coś przegapił. A i przy okazji prawdopodobnie będzie szczęśliwszy.
Odpowiedz
z dużym wykopem
Gdybym wiedział gdzie będę za 5 lat to inaczej bym sobie ułożył życie… a tak poważniej kiedyś ( przeszło 20 lat temu ) zadano mi podobne pytanie . Przyszły pracodawca zapytał się czy ściąłbym długie wlosy dla firmy…mam do dzisiaj dlugie…zgadzam się z alfonsyna
Odpowiedz
jacek79 Pół roku temu, byłem na rozmowie o pracę. Od wejścia powiedziałem, że włosów nie zetnę, brody nie zgolę i zawsze będę ***** ***, głośno i z dumnie podniesioną głową. Myślałem, że po tej deklaracji, z pracy będą nici, a jednak.
Odpowiedz
Nazareth wyjątki się zdarzają
Odpowiedz
z dużym wykopem
Krótki, a jakże wymowny tekst
Odpowiedz
*Ritha 3 d.
z dużym wykopem
Podpisuję się obiema rękami. Uwielbiam żyć tu i teraz, nie znoszę myśleć, co będę robić za kilka lat, who cares!
Poza tym ej, opowiedz Bogu o swoich planach i posłuchaj, jak zanosi się śmiechem : )))
Odpowiedz
*Ritha 1 d.
Hipokryzja złapała mnie za mordę, ponieważ wiem, gdzie widzę się zawodowo za pięć, dziesięć lat i krok po kroku do tego dążę, i nawet sobie bardzo nie zdawałam z tego sprawy, bo odebrałam tekst bardziej korporacyjnie, a tu jednak myśl o Twoim tekście wróciła popołudniem i musiałam przyznać sama przed sobą, że: "hej, jakąś wizję jednak masz, Ty srarpe diem, klamczucha!"
Całkiem bez wizji, to człek byłby jak dziecko we mgle... Ale korporacji już jakiś czas temu powiedziałam nein.
Odpowiedz
z dużym wykopem
Zaprogramowanie jest czymś smutnym, ale ciężko je zanegować. Smutna prawda
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.