online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
jasno
Noc duchów
>

TW 1 Baletowe wspomnienia

  Postać: Doskonały pływak

  Zdarzenie: Pożar w bibliotece

 

  Niegdyś była to piękna sala baletowa, z białymi ścianami, światłem i nieograniczoną przestrzenią. Poranne słońce wpadające przez wielkie okna przywracało do życia zimne baletnice powieszone na wstążka od swoich własnych point. Pani Hucz codziennie przynosiła świeże kwiaty, które wpinała uczennicom we włosy. Do śniadania wszystkie zasiadały do okrągłego, białego stołu. Na porcelanowych talerzykach leżały tabletki wywołujące wymioty. Miały paskudy zielony kolor i smakowały jak gnijące mięso. Jeśli któraś zgrzeszyła, jedząc kostkę czekolady lub zlizując lukier z pączka, rano mogła zadośćuczynić. Dziewczęta prosiły o tabletki na ból głowy lub pleców, a nawet tabletki poronne, jeśli tego wymagała sytuacja.

 

  *

  Siedzę na zimnym, metalowym krześle. Przechylam głowę w bok, wprawiając swój długi, blond kucyk w ruch.

  — Aaaaaa!

  Mój pisk roztrzaskuje szyby na milion małych kawałeczków. Chwytam jeden z nich. Wbijam go w udo rozrywając cienką powłoczkę białych rajstop. Kilka kropelek krwi spływa na parkiet. Doskonale znam każdą jego rysę. Tańczyłam na nim czternaście lat. Prócz serca zostawiłam tutaj łzy, połamane palce i kilka litrów potu.

 

  *

  Żeby zdążyć na trening musiałam wychodzić z domu przed piątą. Po drodze mijałam publiczną bibliotekę. W weekendy przesiadywałam tam do późna. Nikt mnie nie wyganiał. Pani bibliotekarka porzuciła swoje stanowisko, kiedy wybuchł pożar. Głupia, czyżby bała się ognia? Siedziałam po turecku na przypalonym dywanie. Czytałam wiersze Bukowskiego i mroczne opowiadania publikowane w najpopularniejszych literackich magazynach. Przesiąkłam zapachem książek, przesiąkłam słowami i tuszem.

  Drzewa gubiły ostatnie liście. Dym papierosowy mieszał się z czarnymi kłębami z miejskich fabryk. Osamotnieni ludzie zaciskali dłonie na papierowych kubkach kawy. Oczy wypatrywał "podmiejskiej karocy", która wyrwie ich z uścisku chłodu.

 Biegające po parku dzieci wypychały kieszenie przydużych spodni kasztanami. Pani przedszkolanka powiedziała, że będą robić kasztanowe ludziki. Najładniejszy pojedzie na konkurs, cała reszta trafi na półkę, zostaną tam do momentu, kiedy w ich kasztanowych główka nie zalęgną się robaczki. Słońce było leniwe, tylko czasami wychylało się zza puszystych obłoków, aby przypomnieć o swoim istnieniu. "Hej, to ja wasze słoneczko. Nie umarłem, tylko przez większość czasu mam was w dupie! Macie tu, trochę mnie, ogrzejcie swoje trupie mordy". Chyba i jego dopadła jesienna deprecha.

  Wbijam kolejny kawałek szkła.

 

 

  *

 

  Odgarniam z twarzy kosmyk włosów, gdyby była tutaj pani Hucz, na pewno by mi się dostało. "Kosmyki nie mogą odstawać" powtarzała.

 

  *

 

  Wracałam z próby, całą zimę przygotowywałyśmy się do zatańczenia "Dziadka do orzechów". Nie dostałam roli Klary, tamtego wieczoru wcielałam się w Wieszczkę Cukrową. Śnieg błyszczał w blasku światła rzucanego z ulicznych latarni. Na jednej z nich powiewał plakat przedstawiający postać Wasila Reczko. Z jego treści wynikało, że odwiedzi nasz publiczny, nowo otwarty basen. Był doskonałym, pełnym pasji pływakiem, podziwiałam go od zawsze. Wiedział czego chce, nic nie mogło go zatrzymać, bo jak sam wielokrotnie powtarzał, przetrwają tylko najsilniejsi.

  — Podpisze mi się pan na sercu?! - zapytałam, kiedy wynurzył się z basenu. Jego idealnie wyrzeźbione ciało ociekało wodą. Chciałam zlizać z niego cały chlor i cały pot, cały trud tego wyścigu.

  — Zejdź mi z drogi, dziewczynko, muszę się odlać — powiedział machając w stronę trybun.

  Nie chcę pamiętać.

 

  *

 

  Staję na krześle. Wyciągam wstążkę z mojej pointy i oplatam nią szyje, drogi koniec przeciągam przez szkielet żyrandolu. Słońce zaszło.

 

 

 

3700 zzs

Liczba ocen: 3
71%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Mia123a
Kategoria: trening-wyobrazni

Liczba wejść: 26

Opis:

Taa, zmarnowałam ten zestaw

Dodano: 2021-09-14 12:56:36
Komentarze.
Witamy nowy tekst TW Przypominamy o wrzuceniu linku do wątku https://t3kstura.eu/Forum/nowy_w.php?id_watku=18
Odpowiedz
*Ritha 1 d.
z wykopem
Bardzo ładna miniaturka, kojarzy mi się z Twoimi rysunkami, zwłaszcza z tym:
https://t3kstura.eu/pokaz_obraz.php?id_pic=2154&am

Opowieść krótka, ale nawet drabblowate Twory na TW wpadały, więc bym się nie przejmowała Krótka, ale treściwa, progres w narracji zauważalny
Odpowiedz
z wykopem
Bardzo fajnie wykorzystany zestaw. Baletnice wyjątkowo mi siadły, zapada w pamięć
Odpowiedz
~MHSchaefer 21 godz.
z wykopem
Hej!

Nie przesadzałabym z tym zmarnowanym zestawem. Mogłoby być więcej, ale biorąc pod uwagę, że dla mnie zawsze mogłoby być dłużej i bardziej rozbudowanie, to żadna konstruktywna uwaga. Ogólnie całkiem fajne opowiadanie. Czytało też się miło, więc tragedii nie ma.

Pa!

M.
Odpowiedz
fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.