online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
ciemno
O CZERWONYM KAPTURKU, SZLACHETNEJ BABCI, DZIELNYM GAJOWYM I OKRUTNYM WILKU
<

ŚMIERĆ Z HAPPY ENDEM

 Proszę, pozostań tu z ufnością dziecka.

 Nikt Cię nie skrzywdzi, w mego zamku blankach

 są wojownicy ukryci przed wrogiem -

 - strzegą poranka

 

 Zaśnij spokojnie. Niech Ci się motyle

 w kwiatach ścigają za rosą i słońcem.

 Nikt Ci nie przerwie snu dopóki żyję -

 - przed nocy końcem.

 

 Bądź spokojniejsza. Nie drżyj i nie szlochaj.

 Jesteś bezpieczna. W tych murów obwale

 tysiące oczu patrzy i przeczuwa -

 - nie bój się wcale.

 

 Było tu kiedyś miasto najwspanialsze.

 Sześć było innych i żadnego nie ma.

 Upadły mury, Siła pozostała -

 - jest z Tobą teraz.

 

 To było białe królestwo. Zbyt wielkie,

 by się obronić przed Siłą Mocarzy

 w czerń przyodzianych. I nie ma go dzisiaj -

 - Ty o nim marzysz.

 

 Zaśnij spokojnie. Choć wszystko jest złudą

 w mieczach tych ludzi jest iskierka Mocy.

 Jesteś strzeżona, kiedy na nich patrzysz -

 - nie ma ich w nocy.

 

 Bo gdy usypiasz zmęczona rozgwarem

 zasypanego kamieniami miasta,

 ja jeden tylko, Ostatni z Ostatnich -

 - skałę przerastam.

 

 Mało jest Mocy. Choć w gruzach zaklęta

 miasto do życia przywołuje w słońcu,

 nocą wygasa. I Miasto umiera -

 - gdy Ty śpisz, brzdącu.

 

 Resztka jej skryta, zanim się obudzisz,

 stworzy Ci straże, spokój i ułudę:

 domy, ogrody i przyjaciół wokół -

 - czyni to z trudem.

 

 Przyszłaś tu mała, płacząca i głodna.

 Pozostawiona Górom w upominku.

 Wyrosłaś tutaj. Pokochałaś tutaj! -

 - Złudę, dziewczynko.

 

 Moc Cię przyjęła, lecz z każdym dniem bliższa

 ta była chwila, by gdy sił już nie ma,

 w czas nim radosna rozerwiesz oponę -

 - zbudzić Golema.

 

 Zobaczysz z okien widok tylko znany

 tym, którzy doszli tutaj wbrew naturze,

 i długo z chłodu tutaj umierali -

 - wsparci na murze.

 

 Z ziemią zobaczysz wyrównane baszty

 pokryte trawą i nietoperzami.

 One jedynie żyją tu naprawdę -

 - nawet nocami.

 

 Jam jest ostatni zśród Umarłych Siedmiu.

 Przeżyłem braci i przeżyłem gnomów.

 Nie ma już Magii ni Białej, ni Czarnej -

 - wśród skały złomów.

 

 Nieśmiertelnymi my byliśmy, córko.

 A już nas nie ma. I mnie też nie będzie.

 Żyłem, dopóki Miasto Cię chowało -

 - teraz odejdziesz

 

 Ale choć stary i słaby Mistrz Mocy

 zna Twe marzenia. Niech Cię to nie dziwi.

 Kochałaś pazia. I on kochał Ciebie -

 - bądźcie szczęśliwi.

 

 Dziś pełnia wieków. Każdy z nas miał prawo

 oddać swą cząstkę ostatnią innemu.

 Korzystam z niego, gdy jedno zostało -

 - żyć tu samemu.

 

 Gruzy, po których stąpałaś w ciżemkach

 odtąd zostaną gruzami wieczyście.

 Moc pójdzie z Wami. Mnie już nie ma, dzieci -

 - Wy odeszliście.

 

 Zamarł głos w pustce minionego świata.

 Ku nowym światom poszło dwoje ludzi.

 Zmarły kamienie i miasto do życia -

 - już się nie zbudzi.

 

 Z nimi odeszła moc wielkiego starca.

 Nad nimi wiatry biegły jego głosem.

 Pod ich stopami kwiaty z motylami -

 - ścigały rosę.

2679 zzs

Liczba ocen: 2
75%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Olga
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 21

Dodano: 2021-12-30 19:37:54
Komentarze
marok 22 d.
z wykopem
Po pierwsze: Witamy w gronie T3ksturowiczów

Wiersz mi się podobał, szczególnie środek. Na początku lekko się odbiłem, sam nie czytuje dużo poezji, ale potem już poszło gładko. Nawet nie zauważyłem, że jest taki długi.

" Z ziemią zobaczysz wyrównane baszty
pokryte trawą i nietoperzami.
One jedynie żyją tu naprawdę -
- nawet nocami." - ten fragment najbardziej do gustu przypadł
ODPOWIEDZ
Olga 22 d.
Najżywsze dla mnie, piszącej jest to, że ile razy sama przywołuję w pamięci te zrównane z ziemią baszty, one zaczynają dokoła rosnąć...
To miejsce naprawdę istnieje.
ODPOWIEDZ
Canulas 22 d.
z dużym wykopem
To jest cholernie dobry, ale i tak samo cholernie wymagający odbiorczo "baśniowiersz".

Wymagający jedynie poprzez długość, gdyż takie historie - oparte na powolnym odkrywaniu kart oraz ocierające się o twórczosłowie - wymagają wzmożonej uwagi odbiorczej.
Easter egg może być wszędzie. Wskazówka, podszept, cokolwiek. Stąd odbiorca musi bardzo uważać, czytać wolno, z zastanowieniem nad treścią, toteż męczy się szybciej.
Czy bym coś zmienił lub skrócił treść - absolutnie nie.
Wymagające treści mają swoje miejsce i jeśli chce się obcować z czymś dobrym, trza też i od siebie coś dać.

Ciekawi mnie podmiot, który - bardzo ładnie odkrywany - wydaje się jednak spersonalizowany do konkretnie żyjącej osoby.
Wskazowki ku temu upatruję w szacunku, który wynika ze stosowania wielkiej litery przy zwrotach personalnych.

Bardzo dobra robota.
ODPOWIEDZ
Olga 22 d.
Masz absolutną rację, czasem zostawiamy za sobą miejsca i ludzi i tęsknimy do nich przez resztę życia. Cieszy mnie Twoje podejście do pracy czytającego. To że najlepiej sprzedają się drukowane dużą czcionką harlekiny, nie oznacza przecież, że Sartre pisał a Muzom!
Wkurza mnie, jak koś wali na papier cztery słowa w dwóch wersach, stawia 3 myślniki, 4 wielokropki, dodaje do tego tytuł i całość nazywa "wierszem".
Szacunku trochę! Dla Wiersza i Czytelnika!
ODPOWIEDZ

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.