online:
Liczba użytkowników online w ciągu ostatnich 60 min.
ciemno
PIĘKNA SPRAWA
<
TŁUM
>

WSTYD

 Jest w suce godność,

 kiedy broniąc szczeniąt

 pazurom rysia daje wydrzeć oczy,

 i smak wybroczyn w pysku czuje,

 gdy kruszy w zębach napastnika kość...

 

 Jest w suce godność,

 gdy na ludzkie progi

 resztką sił znosi przerażone kłębki

 skamlące z głodu, z zimna, z niewygody,

 by mogły przeżyć

 jedząc ludziom z ręki...

 

 Jest w suce godność.

 Ślepej jak szczenięta,

 gdy po omacku po ostatnie wraca.

 Niechby liźnięcie matki zapamiętał

 mokry kłębuszek,

 mały, słaby pisk...

 

 Jest w suce godność,

 gdy odchodząc nie wie,

 czy jej maleństwo

 zostanie dobrym psem.

 Czy na dywanie z futer zwierzę

 podniesie łeb po słowie „Leżeć!”,

 czy drgnie mu w sercu pamiętany

 natury wilczej zew...

 

 Jest w suce godność.

 To za swój gatunek

 jeszcze przeprosić umiem matki psie.

 Za słowo "suka", które człowiek brudzi

 rzucając w twarze ludzi innych

 bez drgnienia powiek,

 w słowie „winny” - cuchnący moralnością brud.

 

 A matki psie, które nie potrafią

 słowa "kobieta" zamienić w obelgę

 do nieba trafią

 i psim niebo będzie -

 wyrajem szczeniąt tulonych do nóg...

Liczba ocen: 6
99%
0%
25%
50%
75%
100%
© Copyright - wszystkie prawa zastrzeżone.
Autor: ~Olga
Kategoria: poezja

Liczba wejść: 47

Dodano: 2022-01-04 18:32:42
Komentarze
alka666 17 d.
z dużym wykopem
Piękne!
Aż się wzruszyłam...
Nie chcę do nieba, jeśli tam moich psów nie będzie.
ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
alka666 Będą na pewno. Psy nie grzeszą, jak ci, którzy przyjęli słowo "grzech" do swojego słownika. Nie znający go są niewinni
ODPOWIEDZ
alka666 17 d.
Olga dobrze powiedziane! Zgadzam się z Tobą
Bliższe mi Wyraj, Nawia i Jawia
ODPOWIEDZ
Ritha 17 d.
z dużym wykopem
Ostatnie dwie zwrotki pozamiatały.
Witamy na t3 Nie miałam jeszcze przyjemności komentować u Ciebie, natomiast obycie z piórem wyczuwalne od progu
ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
Ritha Naprawdę piszę piórem. Klawiatury używam z konieczności. Stąd obycie - od pierwszej klasy szkoły podstawowej...
ODPOWIEDZ
Wert 17 d.
z dużym wykopem
Fakt, dlobry to wiersz, prawdziwy i wzruszający.
ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
Wert Miłosierdzia! Nie głaszcz, bo ujawnię wilczą naturę. I dawaj następną miniaturę, zanim sprawdzę w googlach dokąd prowadzi wojewódzka 162!
ODPOWIEDZ
Wert 17 d.
Olga
Napisałem, bo tak to poczułem. Za Twoją poezją wlokę się leniwie, nie komentowałem jeszcze, bom nierób. A jest bardzo dobra. Kiedyś nadrobię. Za to Ty ciekawie podsumowujesz teksty i wymigiwanie się, żeś malutka jest nieprawdą. Ja komentuję tylko te rzeczy, które mi się podobają, a zresztą: baby po to są, żeby je czasami też głaskać.
Droga 162 prowadzi tam, gdzie powinna
Miniaturka na razie leżakuje, może dojrzeje za tydzień.
Alem się nagadał,
pozdrawiam przegadany

ODPOWIEDZ
Canulas 17 d.
z dużym wykopem
Nie jestem w stanie czytać takich wierszy. Niestety. To jest mój Kryptonit. Był i będzie. Nie umiem, choć wiedziony tym samym, czym muszą być popychani masochiści, opalający sobie dłonie nad kuchenką, zawsze je czytam.
No ale nie powinienem. Na sto procent.

(czy świetne?)
(ano?)
(czy zrobiło mi "ała?)
(oddaję głos do studia)
ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
Canulas Znam pewną dziewczynkę (właściwie już młodą kobietę), która wierz w niebo dla koni. Niebo, do którego ludzie nie mają wstępu. Zastanawiam się czy uda mi się obydwa połączyć...
ODPOWIEDZ
Canulas 17 d.
Olga ja ogólnie jestem mocno za zwierzętami. Jak widzę typa od corridy, mam szczerą nadzieję, że zdechnie na rogach. Jak słyszę, że lwy zeżarły kłusownika, wlatuje mi wigor jak po drugiej kawie.
Skóry w domach na ziemi - nieporozumienie i ha-tfu na taką chawirę. Bardzo elektryczna dla mnie tematyka. Elektryczna i niebezpieczna. Z drugiej strony, odwracanie głowy nie jest wyjściem. No i zostaje impas podszyty wzburzeniem, opartym na bezsilności.



ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
Canulas Znowu Ci wkleiło podwójnie i to z różnym czasem - coś jest nie tak z tą opcją. A odnośnie Twojego stosunku do zwierząt, to jestem ciekawa, co sądzisz nt. bycia wegeterianinem?
ODPOWIEDZ
Canulas 17 d.
Olga tak, wkleiło. Czasem tak jest, gdy się robi "odśwież".

Co do pytania - możliwe, że wyjdzie tu pewna niekonsekwencja, ale jem mięso cyklicznie i nie spędzam kwartału w roku, przypięty do sekwoi.

Moja miłość do zwierząt kondensuje się bardziej w aktach gniewu i działaniach (czysto teoretycznie) ofensywnych w otaczającym mnie (tym najbliższym) świecie. Nie kładę podwalin pod bezmięsne jutro, rozdając ulotki w metrze, czy dewastując grille.
Każdemu jego porno - w kwestii żarcia. Sam czasem wybieram wegańskie substytuty, ale żeby być szczerym, dodam, że przyświecają mi wówczas względy kaloryczne.

No temat bardzo trudny, ale wydaje mi się, że trochę czym innym jest ubój pod pokarm, niż po to, żeby jakiś gamoń mógł się popisywać kłem nosorożca.

Dalej jeszcze idą kwestie humanitarne. Warunki bytowania.

Natomiast, czy byłbym w stanie nie jeść mięsa w ogóle?
Nie wiem. Uważam, że tak, ale to uważanie hurra-optymistycznie-życzeniowe. Nie do sprawdzenia w samym tylko gdybaniu.
ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
Ja też jem mięso, uważam, ze skoro mamy kły, to tak chciała ewolucja, ale mam coraz więcej wątpliwości. Kochamy nasze psy i koty, ale to też drapieżniki. Czytałam kiedyś wiersz o świnkach, może namówię autora, by go tu zamieścił, to poczytamy razem...
ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
Kurde - tak być nie może! Patrz wyżej, zaśmieca nam komunikację.
ODPOWIEDZ
Canulas 17 d.
Olga pisz na forum w wątku o problemach, ale to przez odświeżanie chyba
ODPOWIEDZ
Olga 17 d.
Ale to można przecież poprawić! W załodze jest Was osiem osób, To prawie uran Tfu, tego... no! - Pluton!
ODPOWIEDZ
Canulas 17 d.
Olga rozwiązanie każdego problemu rozpoczyna się od informacji o nim. Wyleczenie każdej choroby, to najpierw diagnoza.
Śmiało można informować o wszystkim w stosownych wątkach
ODPOWIEDZ
Adelajda 16 d.
z dużym wykopem
Mocny, dosadny i bardzo dobry 👌
ODPOWIEDZ
Olga 16 d.
Adelajda Poczytałam trochę Twoich. W moim rozumieniu poezja, to zamiana pióra na pędzel. Wiersz ma tworzyć i zostawiać obraz. U mnie jest to najczęściej jeden. Mielę słowa, zaplatam, nakierowuję na ten, który chcę przekazać. U Ciebie widzę ich kilka i podświadomie szukam tego głównego. Oczywiście dla mnie. Mam dwa pytania - co widzisz po przeczytaniu "Tłumu"?
I drugie co sprawia, że wiele z tego, co piszesz zamykasz w granicach zebranych dłoni?
ODPOWIEDZ
Agnieszka 16 d.
Adelajda Jako Twój wierny czytelnik, (i miejsc, gdzie Twoje wiersze są publikowane), chciałam rzec, iż Twoje "pióro" jest jednym z nielicznych, które do mnie trafia, więc błagam, nie zmieniaj go czasem na "inne" pod wpływem "sugestii" Pozdrawiam

ODPOWIEDZ
Olga 16 d.
Agnieszka O Perkunie! Mam Czytelnika! A na jakąż to przynetę ułowiłam Cię, Rekinie Luby???
ODPOWIEDZ
Adelajda 15 d.
Olga nie czytałam tłumu, więc nie wiem. Dla mnie każda forma wyrażania siebie powinna wywoływać emocje u odbiorcy i tyle. Wszelkie interpretacje leżą po tej drugiej stronie.
ODPOWIEDZ
Olga 15 d.
Adelajda Ja tak nie mam. Przynajmniej nie do końca. Gdzieś głęboko chciałabym, żeby choć cząsteczka mnie - niezmieniona interpretacją - dotarła do czytającego...
ODPOWIEDZ
sensol 9 d.
z dużym wykopem
Świetny wiersz. Mógłby być też tekstem piosenki.
ODPOWIEDZ
Olga 9 d.
sensol Napiszesz? Masz tyle udanych audio, ze jedno malutkie więcej nie zburzy Ci audioteki... Pleeeaseee!
ODPOWIEDZ
sensol 9 d.
Olga raczej "gram" tylko. to dużo łatwiejsze od napisania piosenki. ale kto wie? może spróbuję i coś wyjdzie..
ODPOWIEDZ
Olga 9 d.
sensol Jeśli uważasz, że tekst jest melodyjny, to znaczy, że muzyka tam już jest. I tylko ktoś grający może ją wydobyć. Wierzę w Ciebie
ODPOWIEDZ

Polub nas na facebooku!

fb-t3kstura TW-t3kstura

Strona Główna  ·  Forum  ·  Pomoc  ·  Kontakt  ·  Regulamin  · 

Foldery  ·  Tagi  

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.